Będzie polityczny wstrząs? Historyczna frekwencja na Węgrzech, pierwsze sondaże

Redakcja Redakcja Świat Obserwuj temat Obserwuj notkę 103
Pracownie sondażowe związane z opozycją antyorbanowską wskazują na zmianę władzy po 16 latach panowania Fideszu na Węgrzech i zwycięstwo TISZY. Na pierwsze, miarodajne pomiary na podstawie częściowo przeliczonych głosów musimy poczekać do ok. godziny 23. Z ostatniej chwili: Viktor Orban pogratulował Peterowi Magyarowi zwycięstwa i uznał porażkę Fideszu.

Orban pogratulował Magyarowi

Po godzinie 21 Viktor Orban zadzwonił do lidera TISZY z gratulacjami. - Premier Viktor Orbán właśnie zadzwonił, aby pogratulować nam zwycięstwa - napisał Peter Magyar. Szef węgierskiego rządu stwierdził w pierwszym wystąpieniu po wyborach, że "nie mamy jeszcze pełnych wyników wyborów, ale staje się jasne, że wyniki wyborów są bardzo bolesne i jednoznaczne. Możliwość rządzenia została nam odebrana" - ogłosił.


Rekordowa frekwencja w wyborach na Węgrzech

Do godziny 18:30 zagłosowało niemal 78 proc. uprawnionych wyborców. To najwyższy wynik w historii wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Wysoka mobilizacja społeczna może świadczyć o dużej wadze tych wyborów i rosnących emocjach politycznych w kraju.

Głosowanie formalnie zakończyło się o godz. 19, jednak osoby, które przed zamknięciem lokali stały w kolejkach, mogły jeszcze oddać swój głos. Na Węgrzech nie przeprowadza się badań exit poll, dlatego pierwsze oficjalne wyniki będą znane dopiero po przeliczeniu głosów. W sztabie TISZY panuje umiarkowany optymizm, o czym mówił chwilę po zamknięciu lokali wyborczych lider tej partii, Peter Magyar. Viktor Orban mobilizował swoich zwolenników na trzy godziny przed końcem wyborów, podkreślając w mediach społecznościowych, że "to decyzja, której jutro nie da się cofnąć".  


Jak działają wybory parlamentarne na Węgrzech?

Węgrzy wybierają 199 deputowanych do jednoizbowego parlamentu – Zgromadzenia Narodowego (Országgyűlés). System wyborczy jest mieszany i składa się z dwóch części. 106 posłów wybieranych jest w jednomandatowych okręgach wyborczych, gdzie zwycięża kandydat z największą liczbą głosów, nawet bez bezwzględnej większości. Pozostałych 93 deputowanych pochodzi z list krajowych.

Każdy wyborca głosujący w kraju oddaje dwa głosy: jeden na kandydata w okręgu, drugi na listę partyjną lub narodowościową. W przypadku wyborców za granicą możliwe jest oddanie tylko jednego głosu – na listę ogólnokrajową.

Obowiązują także progi wyborcze: 5 proc. dla partii, 10 proc. dla koalicji dwóch partii oraz 15 proc. dla większych bloków. Mandaty z list dzielone są metodą D’Hondta.

Sondaże: opozycja może wyprzedzić Fidesz

Choć na oficjalne wyniki trzeba poczekać, przed wyborami pojawiły się sondaże sugerujące możliwą zmianę układu sił. Według badania instytutu Mediana, opozycyjna partia TISZA pod przewodnictwem Peter Magyar mogła zdobyć nawet 135 mandatów.

Podobne wnioski płyną z sondażu 21 Research Centre opublikowanego przez Telex.hu. Według tego badania TISZA mogła liczyć na 132 mandaty i poparcie na poziomie 55 proc., podczas gdy rządzący Fidesz osiągał około 38 proc.

Jednocześnie skrajnie prawicowa partia Mi Hazánk według sondaży mogła nie przekroczyć 5-procentowego progu wyborczego. 

Warto jednak podkreślić, że brak exit polli oraz specyfika węgierskiego systemu wyborczego sprawiają, że ostateczny wynik może odbiegać od prognoz. Pierwsze mieszane rezultaty - sondaż i cząstkowe wyniki wyborcze - powinny pojawić się przed północą.  

Głosowanie za granicą może opóźnić wyniki

Istotną rolę w ostatecznym wyniku wyborów mogą odegrać głosy oddane poza granicami kraju. Muszą one dotrzeć na Węgry w ciągu czterech dni od zakończenia głosowania i zostać podliczone najpóźniej do 18 kwietnia. W przypadku niewielkiej różnicy między głównymi ugrupowaniami ostateczny rezultat wyborów może być znany dopiero kilka dni po ich zakończeniu.

W tym roku padły kolejne rekordy – ponad 90 tys. osób zarejestrowało się do głosowania w placówkach zagranicznych, a niemal 224 tys. wyborców zdecydowało się na głosowanie korespondencyjne.  

 

Fot. Peter Magyar, lider partii TISZA/premier Węgier Viktor Orban/PAP/EPA 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj103 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (103)

Inne tematy w dziale Polityka