Widziane z pozycji siedzącej
Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi, a potem każdy musi sobie jakoś radzić.
43 obserwujących
759 notek
503k odsłony
  2396   0

Patrzcie, tu kiedyś stało miasto, Warszawa

image

Pamiętajmy, żeby nie dać się oszukać propagandzie wojennej. Są ludzie, którym zależy na wojnie, bo widzą w niej szansę na przecięcie węzła gordyjskiego, który sami splątali.

Oczywiście nikt nas o zdanie nie będzie pytał, i gdy Izrael (oficjalnie USA) sobie tego zażyczy, to polscy żołnierze pojadą, by wziąć udział w napaści na Syrię. Warto jednak mieć świadomość, że tym razem nie będą oni walczyli po stronie "good guys", tylko po tej drugiej. Tak jak w Iraku.

Nie mamy NIC do wygrania wplątując się w nadchodzącą wojnę, natomiast jako jedno wielkie pole bitwy mamy wszystko do stracenia. Bo gdy ta wojna rozleje się z Syrii na okolicę, to się będzie odbywać tutaj. Nie w Minnesocie, Michigan, Delaware czy na stepach pod Kurskiem, albo na Syberii. Tutaj. W Polsce.

Bo to w Polsce jest idealne miejsce dla obu stron, by rozegrać tę wojnę, zbadać skuteczność najnowszych rakiet balistycznych latających z dziesięciokrotną szybkością dźwięku oraz najnowszych systemów antyrakietowych, po czym na skorupie zamienionej bombami atomowymi w szkło żyznej ziemi, którą kiedyś nazywano Mazowszem podpisać układ pokojowy i ogłosić, że Polska od teraz staje się światowym pomnikiem mającym przypominać wszystkim, jak strasznie zła jest wojna. A potem będą tu przyjeżdżały dzieci z Kent, Lazurowego Wybrzeża i Kalifornii, by zobaczyć do czego może doprowadzić ludzkie szaleństwo... "Patrzcie, tu kiedyś stało miasto, Warszawa, kilkadziesiąt lat temu odbudowane z ruin dziś jest szklaną górą."

Nie wierzę w to, że takie moje pisanie ma jakąkolwiek siłę sprawczą. Uważam jednak, że lepiej wiedzieć, niż nie wiedzieć.

Pochodzę z pokolenia, które zostało wychowane w przekonaniu, że Polska i Polacy zawsze prowadzili słuszną politykę walki o wolność, i że zawsze staliśmy jako naród po stronie DOBRA. Wspomnienia polskiego udziału w grabieżczych wojnach Napoleona udało się nam jakoś przetrawić, wielu uważa też, że udział w napaści na Irak może być przyczyną do dumy. Spróbujmy więc może jednak spojrzeć na rzeczywistość taką, jaka jest. Skoro inni mogą, nawet w USA...


Lubię to! Skomentuj82 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka