
Są takie momenty... prawie Oriana Fallaci.
No cóż, żeby coś poczuć trzeba mieć nosa. Niestety człowiek się przyzwyczaja przebywając dłuższy czas w smrodzie i niejako uodparnia na dochodzące zapachy, nawet tak intensywne jak odór.
Może jakieś dłuższe wakacje z dala od kolesi? Pan Premier Donald Tusk będąc w Kanadzie obiecał, że zażąda i będzie wymagał od pana posła Stefana Niesiołowskiego (PO RP) przeprosin. Niestety nie wyegzekwował, ozdrowieńczy zapach żywicy się ulotnił chyba i odczucia anihilowały pod wpływem swojskiego powietrza. Po powrocie początkowo jakoś nie maił okazji, a po jakimś czasie ogłosił go "naszym bohaterem" cytując blogeRR-Kę podwawelską.



Komentarze
Pokaż komentarze