Piotr Stróż Piotr Stróż
538
BLOG

Hofman jest the best

Piotr Stróż Piotr Stróż Polityka Obserwuj notkę 5

 Nawet niesprzyjający PiSowi bloger zauważył

Ludzka twarz Adama Hofmana

JOZEFMONETA  | 15:20

 

Takiego szefa nam [tu w Koninie i nie tylko] właśnie potrzeba. Chociaż, może nie wszyscy to dostrzegają. Ma gościu talent i widzi więcej. Więcej niż inni. Ma też odwagę powiedzieć to, co innym nawet do głowy by nie przyszło, o połamianiu poprawności politycznej nie wspominając, przypomnę trafiony tekst o posłach PSL-u:
www.fakt.pl › Polityka
28 Sie 2011 – Kontrowersyjna wypowiedź posła PiS Adama Hofmana. W dość oryginalny sposób skomentował kampanię wyborczą PSL.
Podobno potrafi też coś ugotować, widziałem go w TV przy garach, a znając zamiłowanie i ambicję ludzi z Wrocławia, zapewne da się to zjeść. Swego czasu we Wrocławiu serwowali niezłą pizzę. Zresztą „ziomal”, wiadomo – zdolny, bo z Dolnego Śląska się wywodzący, a może i ze Lwowa, nie wnikając jednak, wracam do tematu – polityki znaczy.
 
Ostatnio pojawiło się na salon24.pl kilka notek przedstawiających Adama Hofmana w niekorzystnym świetle. Coś jakby kształtowanie opinii, że Hofman jest be. Może nie obciachowy, ale np. „śliski”. Zastanawiałem się, dlaczego. To chyba nie przypadek. Aktywne dyskusjie np. przed chwilką na górze dwie notki:
  • Mój mały problem z Adamem Hofmanem.

    ...tak, przypowiastka z żabą jest dostatecznie przekonująca. I proszę mi wierzyć, urzędnicze dole i niedole znam (z autopsji i nie tylko) bardzo dobrze. Kadra urzędnicza jest fundamentem...

    trescharchi | ostatnio:TRESCHARCHI75
  • Adam Hofman: wykształciuch, czy jasnowidz?

    w oryginale było tak: "Pod koniec tygodnia PiS przedstawi swą wizję państwa w formie opozycyjnego "expose" - zapowiedział dzisiaj rzecznik partii Adam Hofman" źródło:...

    rozpylaczek | ostatnio:STARY WROCEK7
 
Kto zna życie WSI, wie, że skoro na kogoś szczekają, to coś jest na rzeczy. Gdyby nic nie było, to by nie tak szczekali. Tę prawdę – mówiąc o Kaczyńskich - objawił mi dość dawno jeden taksówkarz warszawski, z którym jechałem przez pół miasta, więc o czymś trzeba było gadać.
 
Swego czasu mocno ujadali na Antoniego Macierewicza i też zapewne nie bez przyczyny, przecież rozwiązał im organizację. Komuna wprawdzie podobno upadła, a nawet niejaki Lechu, zwany też Bolkiem, ją osobiście obalił, ale wspierający ją elektorat, jak pozostałość po destylacji, nie zniknął i nie przekształcił się samoistnie w oczekiwany produkt.
 
Coś zatem musiało dotknąć kogoś, być może znowu trafił w sedno. Nie będę wnikał, co i kogo. Wiem, że czasami Adam Hofman powie coś ciekawego, o czym się jakiś czas mówi. Może jeszcze nie dorównuje Prezesowi, którego stanie po stronie ZOMO pamiętają mu do dzisiaj i długo jeszcze nie zapomną, ale zapowiada się nieźle. „Miewa genialne odzywki” – zacytuję sam siebie, z przytoczonych poniżej komentarzy J> nieskromnie.
 
We wsi pod Koninem nazywanej Królewską, a lokalnie stolicą chyba też, jak dobrze pamiętam, chociaż to mogło być o pobliskiej Krągoli, widziałem pana posła Hofmana na własne oczy i słyszałem na własne uszy. Został tam wybrany na szefa konińskich struktur Prawa i Sprawiedliwości. Ponieważ „Partia z zamkniętej ma się stać otwartą”, jak donosi Gazeta.pl - poniekąd znana z uczciwości, zdradzę, co i jak powiedział. Niestety nie zanotowałem, a szkoda. Wystąpienie posła Hofmana przede wszystkim jednak spełniało normy i standardy określone przez samego Pana Prezydenta Bronisława, oby żył wiecznie, Komorowskiego, a nam objawione dzięki niezastąpionej Gazecie.pl, bo zgoda buduje. Była to, zatem mowa krótka, nawet bardzo i treściwa, jak nie przymierzając kiełbasa, czy bigos – dodam usiłując trafić w gusta Pana Prezydenta i oczywiście nawiązywała do zgody, która buduje. A to wszystko właściwie w jednym zdaniu. Może dwóch, najwyżej trzech, jak dobrze pamiętam. Inny polityk w tym czasie jeszcze by nie zdążył zagaić. Zapewne niektórzy nie otworzyli jeszcze uszu na słuchanie, jak skończył.
 
„Kto wygrywa w Koninie, wygrywa w Polsce.”
 
Coś takiego mniej więcej usłyszałem w Modle Królewskiej z ust Adama Hofmana. Nie wszyscy o tym wiedzą. Zdumiałem się mądrością Hofmana, skąd on o tym wie, pomyślałem. Podejrzewam, że większość zgromadzonych, a słuchających nie przywiązywała wagi do tych słów, jeśli nawet zrozumiała, co powiedział i o co chodzi. A powiedział jeszcze coś więcej, z tego, co zrozumiałem, to że jednak słyszał o jakimś lokalnym konflikcie, ale z tego co mówił, to już jakby tego konfliktu nie było. I bardzo mnie to ucieszyło. Powiedział to radykalnie. Może nie tak, jak ja bym to ujął, ale merytorycznie pełna zgoda.
O naturze tego konfliktu nie odważę się napisać, bo musiałbym chyba wymienić np. nazwisko posła z niezbyt odległego miasta, które zresztą też lubię. Słyszałem jednak, że coś takiego jakby miało miejsce. I powiem tak: ja bym takiego & Co... Niestety wbrew temu, co się powszechnie uważa za prawdę, Prezes JK nie jest tyranem, a w PiS, IMHO nadmiernie i zbyt drobiazgowo, nawet przestrzega się stosownych unormowań (Statut, etc.) i procedur demokratycznych.
 
Pisałem niedawno u Molasego, przytaczając zabawną historyjkę, co myślę o kłótniach i sporach. Niestety chyba nie zostałem dobrze zrozumiany. To przejaw głupoty lub symptom agentury, mówiąc w skrócie. Nawet komuniści korzystając z dorobku naukowego Kościoła wypracowali sobie metody postępowania zapewniające skuteczność działania i przekazu. Matoły, bardziej i mniej kumate, lemingi oraz jaśnie oświeceni zwolennicy partii miłości też się nie kłócą (na zewnątrz przynajmniej nie pokazują), chociaż nie wiem, czy to wynika z ich mądrości, czy z zamordyzmu. Tymczasem prawica zamiast sięgnąć do mądrości Kościoła raczy sobie pozwalać na eskalację niezgody. I później się dziwi, że w efekcie przegrywa wybory. Przecież ludzie to widzą, a zgoda buduje.
 
Po co tracić czas i energię na jakieś spory, kiedy zamiast tego można coś konstruktywnego zbudować. Na bazie tego trywializmu PO zbudowało reklamę „nie róbmy polityki, budujmy Polskę” i jakkolwiek śmieszne się to i bzdurne wydaje prof. Zybertowiczowi, czy jakiemuś innemu, to ludzie się dali na to ”nabrać”, bo zgoda buduje. I proszę tego nie traktować, jako zdradę, ale jako głos wołającego na puszczy i napomnienie. Kto ma uszy otwarte - zrozumie. Pozostałym chWała za determinację.
 
Napisałem też o tym, że kto wygrywa w Koninie, wygrywa w Polsce też na blogu Danielika, a blogerowi Leontodon chciało się sprawdzić, za co też mu dziękuję, bo potwierdził niejako moją hipotezę.

 
Moje i do mnie adresowane komentarze, przytoczę, poniżej, co by nie być gołosłownym:
@danielik
To właśnie wskutek tych działań jesteśmy zmuszeni do wysłuchiwania pana Hoffmana, który stał się jednym z najważniejszych polityków PiS-u.

Mnie osobiście podobają się wypowiedzi Hoffmana. Szczególnie jedna, której jednak nie odważę się przytoczyć. Niestety nie została zapisana, a nie chciałbym przekręcić, jednak zgadzam się w 99% mniej więcej z postawioną tezą i diagnozą, a sam bym tego nie zawarł w jednym zdaniu chyba. Miewa genialne odzywki. Oczywiście moim zdaniem.

De gustibus...
PIOTR STRÓŻ 1983085 | 25.08.2012 23:01| link
@Piotr Stróż
"Miewa genialne odzywki."

Podobno nie nabita strzelba raz do roku sama wypala.. ;)))
LEONTODON 0213 | 26.08.2012 08:09|link
· @Leontodon
"Miewa genialne odzywki."

Podobno nie nabita strzelba raz do roku sama wypala.. ;)))



Podobno zgoda buduje.

OK, zdradzę tajemnicę. Hoffman powiedział mniej więcej coś takiego: kto wygrywa w Koninie, wygrywa w kraju. Zawarł to w jednym zdaniu, z czymś tam jeszcze bardziej oczywistym, niż ta teza, z którą się poniekąd zgadzam. Powiem więcej, sam bym się nie odważył chyba jej wyartykułować, a Adam owszem, powiedział to i dostał oklaski.

To nie był przypadkowy wystrzał, powiedział coś, co mi leżało na sercu.

Ludzie śmieją się z "awansu" na szefa konińskiego PiSu. Tymczasem fakty są takie jakie są. I tak np.: JK nie przyjechał do Konina w czasie kampanii prezydenckiej, a Bronek był i chociażw pogniecionych spodniach wystąpił, to jednak wygrał wybory.
PIOTR STRÓŻ 1983085 | 26.08.2012 14:35|| zablokuj
 
· @Piotr Stróż
"OK, zdradzę tajemnicę. Hoffman powiedział mniej więcej coś takiego: kto wygrywa w Koninie, wygrywa w kraju."

Tak sobie nawet posprawdzałem na stronach PKW i faktycznie, tak jest... ciekawa zalezność, wychodzi ze Konin to Polska w miniaturce.

"Ludzie śmieją się z "awansu" na szefa konińskiego PiSu."

Dla mnie to jednak dowód niełaski Prezesa. Mimo wszystko. Co mnie wcale jednak nie martwi, PiSowi przydałby sie ktoś lotniejszy na tym stanowisku, mimo wszysstko. Jestem zdecydowanym "antykaczystą" (ale nie POwcem!) , ale nawet mnie irytuje słabość PiSu w kwestiach personalnych. Tak, wiem, Smoleńsk, upływ krwi, rozumiem. ALe to dziwne, że od tego czasu jakoś nie widać nawet na horyzoncie ew. zastepców dla tych którzy tam zginęli...
LEONTODON 0213 | 27.08.2012 17:06|| 
link 
 
· @Leontodon
Hofman, jednak przez jedno f chyba:), kandydował do sejmu z regionu konińskiego (tzn. Okręgu Wyborczego Nr 37, gdzie jeszcze Gniezno, Września i innych kilka powiatów), chociaż mieszka chyba we Wrocławiu. Ktoś tu musi szefować, wydawał się naturalnym kandydatem, a za nim przemawiało też coś jeszcze, o czym nie wiem, czy powinienem pisać. Skoro jednak zacząłem to skończę. Chodzi o jakiś konflikt lokalny, którego szczegółów nie znam, ale mam nadzieję, że skutecznie zostanie zaorany - jeśli jest takowy, a chyba jest. Niestety również w PiS-ie się zdarzają, chociaż to partia przyzwoita, jak i sama nazwa wskazuje. Nie wiem, jak aktualnie sprawa wygląda, być może już nawet pozamiatane - problem rozwiązany. Ja bym to rozwiązał szybciej i radykalniej - wyrzuciłbym * robiącego zadymę z partii i po ptakach, niestety wydaje się, że władze PiS bawią się przestrzeganie Regulaminu i procedur - wbrew temu co się gada, że niby JK jednoosobowo wszystkim trzęsie, to jednak nie jest takie proste.

PiSowi przydałby sie ktoś lotniejszy na tym stanowisku - chodzi o Hofmana? Jeśli tak, to nie podzielę tej opinii. Uważam, że facet jest kumaty. W każdym razie w lot pojął, o co tu chodzi. Wiadomo, też ma swoje za skórą, ideałów nie ma, podobno nawet sam JK nie jest bogiem. Ja jednak nie narzekam, nawet mi się podoba jak dotąd Hofman na tym stanowisku, wydaje mi się dobrym i rozumiejącym postawione przed nim wyzwania / zadania kandydatem. Tak przynajmniej mi się wydaje na podstawie tego, co i jak mówił, a miewam nosa. Nie chwaląc się :)

Pozdrawiam
PIOTR STRÓŻ 1983085 | 27.08.2012 17:32| link
 
· @Piotr Stróż
" Uważam, że facet jest kumaty"

Nie uważam go ( w odróznieniu od wielu innych z prawa i lewa) za głupca. Ale sie nie nadaje, za mało wygadany, ciety i złosliwy, jak na swoje zadania ;)
LEONTODON 0213 | 27.08.2012 22:43|link
 
 

29.08.2012 13:21 @trescharchi

Hofman sporo widzi, nie zawsze może udaje mu się wyrazić to językiem dyplomatycznym, ale za to owszem da się zrozumieć co ma na myśli i co w ogóle mówi,w przeciwieństwie do takiego np. Pana Premiera, oby żył wiecznie, Donalda Tuska, którego wypowiedzi bywają dla mnie dość "śliskie" właśnie, jesli posługiwać się przypisanym niesłusznie do AH epitetem. Napisałem ostatnio notkę o tym, że 3 minuty dzieliły od umarcia na zawał. Popisał się też kilkoma niezapomnianymi i odkrywczymi stwierdzeniami, których jakoś nie mogę zapomnieć:

"wygrać prawdę" - 19.01.2011
"to kłamstwo, poznałem po oczach"
"to ja decyduję, co jest polską racją stanu".


Napisałem już o Hofmanie w komentarzach u blogera Danielika co nieco, więc nie będę się powtarzał, jeśli ktoś chce - zerknie. W każdym razie IMHO AH dostrzega to, co przed innymi zakryte bywa, a bynajmniej nie są to drobiazgi nie znaczące.

Pozdrawiam
 

http://about.me/piotrs Tu i tam pisuje, jak takom Ochotem czuje, albo cuś mnie obliguje. | "Vi sono momenti, nella Vita, in cui tacere diventa una colpa e parlare diventa un obbligo" - Oriana Fallaci. ________________ np.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka