Polityka dialogu, łagodnego tłumaczenia, ustawicznego wyjaśniania, prostowania peowskich kłamstw i obrony przed oszczerstwami – w sytuacji zmasowanego, kierowanego złą wolą, uporczywego, brutalnego ataku – to zła taktyka.
„Nigdy nie rozmawiaj z głupcem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.”
Chodzące karykatury tego, czym być powinien parlamentarzysta, ćwierćinteligenci wyposażeni w butę i tupet właściwy głupocie poprzez działania obliczone na jeszcze głupszych od nich – usiłują Polsce narzucać swoją wolę.
Rozochocone media, w których pełno sprzedajnych dziennikarzy oraz ludzi nie wiedzieć czemu dziennikarzami zwanych, z radością podejmują podrzucane im tematy. Bo to oznacza oglądalność, awanturę polityczną, rozgrzane emocje, bo zaproszeni do programów publicystycznych poważni ludzie będą musieli dyskutować o bzdurze i bredni .
Nikogo z delikatności, poprawności politycznej i dobrego wychowania nie stać na to by powiedzieć, że o absurdach Tuska można dyskutować jedynie na wieczorkach zapoznawczych w Klubach Pogłosu lub na spędach PO – bo to nie obchodzi Polski. Bo Polska to nie jest kraj dla idiotów rozważających mniej lub bardziej bezczelne kretyństwa i obelgi lęgnące się w komuszej mentalności szefa PO. Bo plaga fryzjerczyków i starych panien z pretensjami do intelektu nie może decydować o tym co jest ważne..
Niemoralność, hucpa i kłamstwo obecne w naszym życiu publicznym nie mogą, nie powinny, stać się głównym tematem wszelkich rozważań o stanie państwa.
Awanturnik polityczny, człowiek o intelekcie na poziomie gimnazjalisty, poniżej przeciętnej inteligencji, za to wyposażony w doskonale rozwinięty bazarowy spryt – fatalną polszczyzną obraża Polaków, kwestionuje nasze wybory i przedstawia brak moralności, jako zaletę.
Tusk jest kłamcą. Kłamcą programowym.
Z takimi ludźmi się rozmowy nie podejmuje bez narażenia samego siebie na dyshonor.
Ale... o takich ludziach należy mówić prawdę. Należy nazywać rzeczy po imieniu a nie bawić się w uprzejmości. Takich ludzi należy ciągać po sądach za łamanie przez nich prawa.
Jeśli są w stanie odpowiadać za swoje czyny – niech odpowiadają. Jeśli nie są – niech ocenią to biegli psychiatrzy. Ważne by Polska miała jasność z jakim zjawiskiem ma do czynienia.
„Donald Tusk powiedział”... a jakie ma znaczenie co kłamca, insynuator i oszczerca mówi?
Nauczcie się panie i panowie z PiS reagować jak należy na nieustającą prowokację, której jesteście poddawani w mediach. Nauczcie rąbać prawdę prosto w oczy. Ostrymi słowami. Wychowujcie tych „dziennikarzy” – bo oni są na usługach propagandy peowskiej i posiadają gotowe do użytku instrumenty, którymi pozbawią was podczas waszych wypowiedzi wyrazistości i jasności waszego przekazu. Jeśli tylko będziecie uprzejmi i grzeczni.
Przestańcie więc być tacy cholernie dobrze wychowani.
Czy trzeba większego idiotyzmu niż ten ich „śliczny” premier”?
Jakim prawem ktoś taki występuje na tle polskich flag w Sali Kolumnowej polskiego Sejmu?
Przecież on nawet prawa wstępu do Sejmu nie ma. Gdzie jest Marszałek Sejmu, który na takie obrażające Polskę błaznowanie pozwala?
Platformo, czas najwyższy odejść.
Czas najwyższy, by zacząć rozmawiać WYŁĄCZNIE z poważnymi ludźmi. Przecież to wasza obecność w tych „audycjach publicystycznych” uwiarygadnia je. Uwiarygadnia przede wszystkim tych ćwierćinteligentów z arogancją wypisaną na gębach, wygłaszających z nabzdyczeniem nakazane przez Tuska impertynencje.
Jeśli przestaniecie w nich uczestniczyć – staną się jedynie programami rozrywkowymi, cyrkiem z klaunami.
Jeśli je ostentacyjnie zaczniecie opuszczać – przestraszycie prowadzących a jeszcze bardziej ich szefów i decydentów – uświadamiając, że granice realizmu i dobrego smaku zostały przekroczone.
Jeśli potraficie w nich narzucić swoje zdanie – zmienicie charakter debaty publicznej w Polsce.
Żadnego dialogu z chamstwem, podłością, kłamstwem i popisami butnej głupoty.
Tekst oczywiście nie mój, do głowy by mi nie przyszło w ten sposób pisać, nawet o PO - czegoś takiego nie odważyłbym się popełnić, tak dla jaj pozamieniałem PiS na PO i JK na DT. Wyszła notka, o dziwo - momentami z sensem. Oryginał znalazłem w aktywnych dyskusjach tu na salon24.pl:
Żadnego dialogu
"Tia... powazni ludzie.... hihihi.... a co im szkodzi na własne oczy zobaczyć pajaca? Będą mieli co przekazać swoim.... A potem nacieszymy się opiniami o pajacach z polskiej opozycji, gdy..."
Ponieważ zgłaszanie Administracji notek tej Pani - sprawdziłem - pozostaje bez odzewu zdecydowałem się na taką formę protestu przeciwko...


Komentarze
Pokaż komentarze (26)