Piotr Stróż Piotr Stróż
1056
BLOG

Na filmie nie widać tortu. Miernik tortu by się przydał

Piotr Stróż Piotr Stróż Technologie Obserwuj notkę 17

 Miernik tortu by się przydał. Sprawa się bowiem trochę komplikuje. Jak już sygnalizowałem wcześniej - dotarłem do rzetelnego źródla informacji sugerującego, że to niekoniecznie tort był, ale raczej przedmiot, który będzie badany dopiero. Napisałem o tym w notce   Ten tort nie musi być tortem. Teraz jednak okazuje się, że... mogło go nawet wcale nie być.

Стукачам, чекистам и членам российской агентуры вход воспрещен

Czy Rosjanie chcą zabić Miernika?

Przeglądam właśnie relacje z wczorajszej „tortowej” rozprawy Kiszczaka. Byłem na sali sądowej i obsługiwałem jedną z kamer - film zobaczyć można tutaj. Film obejmuje całą pierwszą część posiedzenia aż do czasu wyjścia sędzi, a więc teoretycznie i moment rzutu tortem i chwilę potem. Tortu na filmie nie ma, niestety. Można to wyjaśnić w ten sposób, że choć odwróciłem kamerę za wychodzącą sędzią, od obiektywu zasłoniły ją plecy licznie tam zebranych dziennikarzy, a więc „tłum”. Tłum. Co poradzę. Niestety. Sory Gregory. Ujęcie nie wyszło. Tymczasem przeglądam Nowy Dziennik a w nim artykuł z takim oto zdjęciem, podpisanym "Marek Borawski/Nasz Dziennik":



Powyżej tłumu żadnego nie widać. Co więcej, na tym zdjęciu ręka z tortem jakby może wziąć szeroki zamach. Uważam, że to fotomontaż, fałszywka: nie mogło mieć miejsca, bo na moim filmie (i co najmniej jeszcze jednym) w tym miejscu stoi tłum ludzi, dziennikarzy, których na zdjęciu powyżej nie ma. Osoba która rzekomo tu obrywa tortem jest też jakby wycięta z innego zdjęcia, o innym oświetleniu. 
Na ujęciu z drugiej kamery (tutaj) rzutu tortem też nie ma.
Po wyjściu z sądu spotkałem dobrze mi znanego Zygmunta Miernika. Rozmawiając z kimś przez telefon zaprzeczył, by miał rzucić w kogoś tortem. Jego reakcję potwierdza Andrzej Słonawski z "3 Obiegu": Jak wszyscy niewidzący i niesłyszący przedstawiciele tzw. Temidy. Rozpędzona, rozhisteryzowana, nie trzymająca fasonu, wpadła w biegu na wyciągnięty w ręku tort, który przeznaczony był na fetę po sprawiedliwym rozstrzygnięciu (tutaj). 
Nie wiem, kiedy Zygmunt miałby udzielić wywiadu dla NGO (tutaj). Zdjęcie pochodzi z jakiegoś innego dnia (Zygmunt ubrany jest inaczej). Najpierw razem jedliśmy truskawki, potem Zygmunt czekał na kolegę który z Warszawy do Warszawy wybrał się przez przysłowiowy Kraków - a jednak jakoś dotarł (cud że tego samego dnia). Ja też czekać próbowałem, ale niedoczekanie... Koło północy odebrałem telefon znajomej z pytaniem, gdzie jestem. Gdy odpowiedziałem, że w domu usłyszałem, że miałem dużo szczęścia, bo Zygmunt z Warszawy do domu na Śląsku też wybrał się przez ten sam przysłowiowy Kraków; i że Zygmunt tam właśnie, czyli w Krakowie, teraz jest. 
Z samego rana tytuł jednego z artykułów to: „Trwa obława na Zygmunta Miernika”!
Może to dziennikarska przesada? Dzwonię więc do Zygmunta. Nie odbiera, co mu się rzadko zdarza. Ciekawe czy wie, że wczoraj rzucił w sędzię tortem biorąc ręką zamach możliwy tylko na fotomontażu, i że w związku z tym niemożliwym zamachem ręką - obecnie w najlepsze trwa na niego „obława” Sowietopolaków.
W radio podobno - sam tego nie słyszałem - już uznali go winnym i skazali. Rok więzienia. Nie wiem w jakim radio, nie słucham szczekaczek.
Wszystko to może byłoby ciągiem śmiesznych nieporozumień. Ja jednak martwię się o przyjaciela. Nie dalej jak 4 czerwca wystąpił w Katowicach na innej rozprawie, własnej. W Katowicach Sowietopolacy oskarżają go o... rozbrajanie milicjantów (relacja: tutaj). Z absurdu tego podobno już wycofali się (i zmienili na jakiś inny, mniej rażący). Po przekroczeniu jakiegoś progu nie ma już ciągu nieporozumień. Nie ma też śmieszności.
Jest za to nagonka.
 
 
 
 
 
Opinie użytkowników

 


 

nowy

jak to możliwe? Może to jakaś mistyfikacja i wcale tego trotylu tortu znaczy, czy też przedmiotu, bo Ten tort nie musi być tortem nie było, tylko jakieś ślady pozostały, jako pozostałość po destylacji komuny obalonej przez Bolka?

http://about.me/piotrs Tu i tam pisuje, jak takom Ochotem czuje, albo cuś mnie obliguje. | "Vi sono momenti, nella Vita, in cui tacere diventa una colpa e parlare diventa un obbligo" - Oriana Fallaci. ________________ np.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Technologie