bo Dąbki już mi się znudziły. Ileż można tego jodu zażywać i wdychać. W tym tygodniu wyjeżdżam, to już postanowione i raczej się nie zmieni, tak więc proszę mnie już tu nie szukać. Zapraszałem, czekałem, pogodę trzymałem - nadal jeszcze tu słonecznie było, na plusie i bez śniegu, a dzisiaj nawet po rybki łódkę odprawiłem nowe, ale ileż można czekać. I moja cierpliwość też się kiedyś kończy, już na Panią tu nie oczekuję, za ewentualne podarowanie sobie przyjazdu też dziękuję, ale jakby co to zwalniam pokój, więc może już beze mnie...




Komentarze
Pokaż komentarze (6)