1 obserwujący
15 notek
2158 odsłon
  61   1

Jak Unia osłabia kontynent ?

Każdy był wtedy zadowolony z tego, że Europa posiada takich wybitych architektów jak Hektor Guimard, Franciszek Mączyński. Również wtedy popularność zyskiwali naukowcy. Trudno tu nie wspomnieć o Marii Skłodowskiej-Curie. Utwory kompozytorów były nucone przez liczne masy. Lecz już wówczas było można wyczuć, że stary kontynent czeka niebezpieczeństwo a co za tym idzie powolny upadek. Wojny światowe swoimi pazurami zbrodni pozostawiły do dzisiaj nie gojące się rany. Po I wojnie światowej (wówczas znanej jako Wielkiej Wojny) państwa utworzyły Ligę Narodów. Jednak ta organizacja nie zdała egzaminu. Była złym plastrem na rany. Ten zły plaster przyczynił się do powstania gangreny. W tamtym czasie gangreną były faszystowskie Włochy a po niej nazistowskie Niemcy. Apokalipsa 2 wojny powinna co niektórych nauczyć, że nie można ufać nikomu w wojnie a co najważniejsze, że w polityce najważniejsza jest siła a nie przyjaźń między narodami. Wówczas wykiełkowała myśl o stworzeniu podobnej organizacji co była Liga Narodowa. Kilka państw stworzyło podwaliny narodowej organizacji o nazwie Europejskiej Wspólnocie Węgla i Stali. Potem to zostało przemianowane na Europejską Wspólnotę Gospodarczą. No i powiem tak, gdyby tylko i wyłącznie EWG istniało do dzisiaj to byłoby dobrze.

Jednak musiała być następna transformacja. Transformacja ta dla wspólnoty europejskiej okazała się według mnie gwoździem do trumny. Traktat z Maastricht był szkieletem dla Unii Europejskiej, no w tamtym czasie nikomu do głowy nie przyszło, że ważny układ gospodarczo-polityczny stanie się pośmiewiskiem dla całego świata. Co jest przyczyną tego śmiechu przez łzy ?. Wiem, że ta retoryka robi się już nudna (szczególnie dla prounistów) jednak Unia pozostaje cały czas w rękach Niemców. Oni chcą przekształcić układ w państwo federacyjne. Tylko oni to sprytnie zrobili. Zaczęli zmieniać Unię w biurokratyczne dziwactwo. Powiedzmy sobie jedno... Berlin uwielbia wszystkim sterować zakulisowo a na dodatek uwielbiają regulację.

Właśnie te regulacje są trzonem dla istnienia biurokratycznego państewka Brukselsko-Berlińskiego. Groteskowe regulacje mogą wam czasem umilić dzień. Smutek zniknie wam z ust i będzie rechot istny jak od Waldka Kiepskiego;

- Unijny urzędnik twierdzi, że ślimak to ryba. Dzieło to ma również twórców z Paryża. Nie dziwota co ?

- Kalosze powinny posiadać instrukcję obsługi.

- To akurat jest perełka wśród regulacji. Nie istnieje dowód, że woda nawadnia organizm, co za tym idzie, a no to, że na butelkach nie powinno być takich informacji.

- Marchew to owoc. Całe życie w błędzie. Dziękuję Ci Unio za wyjaśnienia.

Nie jest mi po drodze z Januszem Korwin-Mikke i z jego nie którymi złotymi myślami. Chłop jednak czasem ma racje. W szczególności jak nazwał Unię burdelem. Prawdą jest to, że Unia jest zaśmiecona tymi regulacjami, co wiąże się z tym smutnym wnioskiem jakim jest to, że przez najbliższe lata stary kontynent nie osiągnie nowych sukcesów. No jednym z scenariuszowych zwycięstw dla Europy jest stworzenie takich Stanów Zjednoczonych Europy. To byłoby apogeum dla państw narodowych. Nie można do tego nigdy dopuścić.


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale