Coraz często zastanawiam się czy opozycja na czele z znaną organizacją kryminalną (oczywiście PO) nie cofa się w rozwoju. Po premierze Tusku i bęcwale Budce spodziewam się wszystkiego, lecz zaskoczony jestem tym, że ONI są przeciwko Unii. Zdziwieni ? prawda też nawet dotychczas w to nie wierzę. Bo drodzy czytelnicy zobaczcie. Kilka lat temu przy pierwszym kryzysie emigracyjnym Niemcy, Francja witali z otwartymi ramionami uchodźców. Nie zważali uwagi na to, że większość tych uchodźców była nie zarejestrowana. Co tu wspominać, pamiętamy jak to się skończyło. Te nierozważne działania nauczyły rządy Francji i Niemiec, aby następnym razem nie być takimi otwartymi państwami na wszystkich uchodźców. Retoryka tych państw jest stosowana obecnie przez biurokratów z Brukseli.
Oczywiście pamiętać trzeba, że obecna Unia jest maszynką od robienia interesów Berlina. Pani kanclerz Merkel nie byłoby na rękę, gdyby Unia zaczęła znów śnić o wpuszczeniu wszystkich i wszystkiego. Na zdrowy rozum talmudyści unijni otrzeźwieli, zdążyli się zorientować w jakim bagnie mogli pogrześć. Cóż ja jako eurosceptyk chwalę ich za ten czyn. Oni może nie zdają sobie z tego sprawy jak to jest być sąsiadem dyktatorskiego państwa. Dlaczego wspominam tutaj o Białorusi ? no każdy głupi to wie. Dobra tłumacząc to tak żeby brzmiało logicznie. Kraje zachodnie typu Francja, Niemcy, Holandia praktycznie od rozpoczęcia i zakończenia II wojny światowej nie mieli obok siebie państw autorytarnych (Białoruś nie jest jeszcze państwem totalitarnym). Polacy dobrze znają temperament Aleksandra Łukaszenki. Po zeszło rocznych protestach dyktator poszukiwał jakiś metod, żeby dopierdzielić Polsce. No i Talibowie mu przyszli z pomocą.


Komentarze
Pokaż komentarze