Od kilku lat niemal codziennie słyszymy o rewolucji związanej ze sztuczną inteligencją. Jedni widzą w niej ogromną szansę, inni zagrożenie dla miejsc pracy. Pojawiają się apele o ograniczanie AI, protesty środowisk zawodowych oraz lęk przed tym, że człowiek przestanie być potrzebny. Problem polega na tym, że od AI nie ma już odwrotu. To nie jest chwilowa moda ani kolejna technologia, która po kilku latach zniknie. AI będzie obecna w administracji, biznesie, medycynie, edukacji, prawie, finansach, a nawet w codziennych relacjach społecznych. Dlatego zamiast organizować bunt przeciwko AI, lepiej nauczyć się z nią współdziałać.
1. Jak pozostać mądrzejszym od AI?
Nie chodzi o to, aby wygrać z AI szybkością przetwarzania danych czy efektywnością przy tworzeniu dokumentów tekstowych. Tego człowiek już nie wygra. Chodzi o znalezienie takiego obszaru aktywności, w którym nadal będziemy o krok przed maszyną.
2. Nie opieraj swojej wartości wyłącznie na słowie
Największą przewagą współczesnej AI jest operowanie językiem. Sztuczna inteligencja analizuje miliardy zdań, dokumentów i rozmów. Dla używanych przez nas słów, fraz i tokenów zna praktycznie wszystkie możliwe kombinacje użycia oraz najbliższe powiązania semantyczne (text embeddings).
AI potrafi wygenerować tysiące takich tekstów w kilka sekund. W modelach językowych AI opartych na słowie, „LLM-task based 2024–2026", prognozuje się, że już obecnie 70–80% operacji w "zawodach tekstowych" może być automatyzowanych lub wspieranych. Oznacza to, że mimo oporu środowisk zawodowych rynek pracy czekają głębokie zmiany oraz duża redukcja zapotrzebowania na wiele profesji opartych wyłącznie na operowaniu słowem.
3. Dlaczego słowo przestaje być skutecznym narzędziem działania
Opis słowny jest wieloznaczny, podatny na różne interpretacje. Jest źródłem konfliktów, staje się kosztowny społecznie i organizacyjnie. Dobrym przykładem małej skuteczności słowa jest Konstytucja i oparte na niej przepisy prawa, które są interpretowane całkowicie odmiennie przez różne środowiska prawnicze i polityczne. W efekcie powstaje chaos kompetencyjny, dualizm instytucji państwowych, wieloletnie spory sądowe oraz ogromne koszty społeczne, finansowe i organizacyjne ponoszone przez całe państwo. Podobny problem występuje w systemach podatkowych. Ten sam przepis może być interpretowany odmiennie przez przedsiębiorców, księgowych, urzędników i sądy administracyjne.
Podsumowując problem wieloznaczności słowa paraliżuje wiele dziedzin gospodarki i procesów takie jak prawo, konstytucja, debaty medialno-polityczne, rynek nieruchomości i umowy a nawet zarządzanie projektami AI. W nowoczesnych procesach społeczno-gospodarczych użycie i przetwarzanie tekstu już nie wystarcza i staje się objawem organizacyjnego anachronizmu.
4. Ucz się opisywać świat danymi
Moje obserwacje nie wynikają wyłącznie z analizy rozwoju AI. Od wielu lat pracuję ze złożonymi modelami danych i procesami informacyjnymi. Dlatego widzę, jak ogromne znaczenie ma umiejętność modelowania rzeczywistości. Człowiek lepiej potrafi zauważyć nowy proces informatyczny, odkryć zależności, stworzyć strukturę danych, zdefiniować mierniki jakości procesu i tworzyć algorytmy przetwarzania informacji.
I właśnie tutaj znajduje się przestrzeń dla naszego rozwoju i skutecznego działania.
Nie wystarczy już tylko „ładnie mówić” lub „dobrze pisać”. W okrągłych i zgrabnych słowach lepsza jest AI.
Trzeba szukać danych, procesów, algorytmów przetwarzania danych i tym samym być o jeden krok przed tą nową technologią. Dobrym przykładem nowego podejścia do opisu rzeczywistości, wychodzącego naprzeciw wyzwaniom AI, jest Wikipedia. W tym olbrzymim projekcie odchodzi się od klasycznego modelu tekstowego opisu na rzecz ustrukturyzowanego i stale aktualizowanego modelu danych o świecie. Docelowym wyzwaniem w modelowaniu rzeczywistości są modele obiektowe o których pisałem poprzednich blogach (w modelach obiektowych jesteśmy o wiele kroków przed AI).
5. Ucz się opisywać oraz przyjmować fakty/zdarzenia osadzone w danych
W epoce AI coraz większym problemem staje się odróżnienie faktu od celowo wykreowanej manipulacji. Samo słowo przestaje być wystarczającym nośnikiem prawdy, ponieważ bez danych, parametrów i mierzalnych wskaźników niemal każdą tezę można odpowiednio zinterpretować lub zmanipulować.
Dobrym przykładem są często pojawiające się w mediach stwierdzenia typu:
„nasza partia ma bardzo dobre notowania”, „społeczeństwo biednieje”, „służba zdrowia działa coraz gorzej” albo „gospodarka rozwija się znakomicie”. Takie zdania nie są faktami a często są manipulacją. Aby stały się rzeczywistą informacją, muszą zostać osadzone w danych, o jaki okres czasu chodzi, względem jakiego roku prowadzimy porównanie, jakie są konkretne wskaźniki jakie grupy społeczne lub obszary analizowano itd. Człowiek w epoce AI powinien więc formułować i przekazywać fakty/zdarzenia osadzone w danych.
6. Identyfikuj procesy zamiast tylko wykonywać polecenia
Kolejnym obszarem naszej przewagi nad AI jest umiejętność identyfikacji i projektowania procesów opartych na danych. AI potrafi wykonywać zadania, natomiast znacznie gorzej radzi sobie z samodzielnym identyfikowaniem nowych procesów dla organizacji, firmy czy społeczeństwa. W związku z tym wygramy z AI jeśli umiemy to robić. Poniżej kilka przykładów kompleksowych procesów:
- tworzenie jasnych i spójnych przepisów prawa,
- obsługa pacjenta w trakcie leczenia,
- rejestracja pojazdów,
- kompleksowa obsługa podróżnego na całej trasie podróży,
- obsługa zakupu nieruchomości (wraz z automatyzacją umów notarialnych, ksiąg wieczystych),
- kompleksowa obsługa geodezyjna.
To właśnie w identyfikacji i projektowaniu procesów człowiek będzie jeszcze przez długi czas o krok przed AI — przynajmniej do momentu, aż sam przekaże jej własną wiedzę i doświadczenie.
Dwa etapy naszego rozwoju w epoce AI ,
Etap pierwszy — rozwój języka i komunikacji
Do około 20–30 roku życia ogromne znaczenie ma rozwój języka, komunikacji i zdolności analitycznych. To czas budowania sieci własnych neuronów, sposobu myślenia i rozumienia świata. Czytanie, rozmowa, nauka języków, dyskusje — wszystko to pozostaje w tym okresie rozwoju niezwykle ważne.
Etap drugi — przejście od słów do danych
W drugim etapie naszego rozwoju umownie po 30 roku życia samo operowanie językiem nie wystarcza.
Jeżeli dla kogoś przez całe życie zawodowe jedynym narzędziem pracy są słowa, wtedy jest duże prawdopodobieństwo że AI może przejąć znaczną część takiej pracy. Stąd wraz z nabywaniem doświadczenia zawodowego należy przenosić swoją aktywność i swoją wrażliwość w stronę danych, modeli danych i procesów. Przyszłość należy do ludzi, którzy potrafią opisywać rzeczywistość nie tylko językiem, ale przede wszystkim danymi i logiką procesów.
Wnioski
1/ Wraz z wdrażaniem technologii AI konieczna jest zmiana sposobu edukacji, naszego rozwoju a co najważniejsze całkowita przebudowa sposobu wykonywania pracy i funkcjonowania zawodowego.
Przez setki lat największą przewagę dawała umiejętność operowania słowem. Dzisiaj wchodzimy w epokę, w której zdolność ładnego pisania i opowiadania jest niewystarczająca. Aby nie zostać zmarginalizowanym przez AI musimy nauczyć się identyfikować i modelować dane, projektować i wdrażać procesy, tworzyć algorytmy przetwarzania danych, generować i obsługiwać zdarzenia w procesach. Przyszłość nie należy do tych którzy najgłośniej walczą z AI. Przyszłość jest w rękach tych którzy nauczą się wykorzystywać jej ograniczenia i podążać o krok przed AI.
2/ Przedstawione w blogu propozycje działania mają silne uwarunkowanie polityczne i społeczne. Nie zostaną zrealizowane bez długofalowej strategii państwa, przebudowy edukacji, administracji i rynku pracy oraz przeznaczenia odpowiednich środków finansowych na przygotowanie społeczeństwa do funkcjonowania w epoce AI. Nie oznacza to jednak, że opisane tutaj zmiany są jedynie moją futurystyczną spekulacją bez związku z rzeczywistością. Zanim problem dotrze do domów, szkół czy wolnych mediów a w końcu polityków już teraz każdy nas może zacząć zmieniać sposób własnego myślenia i funkcjonowania.
W moim przypadku oznacza to bardzo prostą zasadę: jeżeli słyszę jedynie potok słów pozbawiony danych wyłączam takie źródło informacji. Podobnie traktuję polityków opierających swoją aktywność wyłącznie na niekończących się obietnicach wyborczych. Jeśli widzę projekt IT który zawiera tony dokumentów tekstowych uciekam od niego. Jeśli przy zakupie nieruchomości płacę dodatkowo 5-8% za stos papierów (w tym niepotrzebne już wpisy do ksiąg wieczystych) wtedy się buntuję.
Być może to niewiele, ale właśnie od takich indywidualnych zmian sposobu myślenia zaczynają się większe zmiany społeczne i cywilizacyjne.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)