Demokracja stwarza najlepsze warunki do rozwoju wolności, ale nie gwarantuje jej automatycznie. Współistnienie demokracji i wolności jest zagrożone jak nigdy dotąd.
Peter Thiel postawił nawet radykalną tezę, że wolność i demokracja mogą wejść ze sobą w konflikt (dokładniej " I no longer believe that freedom and democracy are compatible"). Niezależnie od tego, czy się z taką tezą zgadzamy, warto potraktować ją jako pytanie, czy współczesna demokracja posiada mechanizmy obrony przed nowymi zagrożeniami.
Zagrożenia wewnętrzne
Zagrożeń wewnętrznych demokracji mamy wiele i nie umiemy ich pokonać od dziesięcioleci. Najważniejsze wewnętrzne zagrożenia demokracji to brak rozliczeń politycznych, kradzież państwowych pieniędzy, upolitycznienie kluczowych instytucji (sądy, służby specjalne) i fałszowanie wyborów.
Wyborcy mają olbrzymie problemy aby poradzić sobie poradzić z patologiami naszej demokracji. Poruszamy się w cyklu zamkniętym. Najpierw wybieramy według nas 'odpowiednich' przedstawicieli władzy. Przez rok, dwa wyczekujemy na wyniki pracy nowego rządu, po czym zaczyna się etap rozczarowania władzą. Politycy zaczynają się skupiać na własnej karierze, na przetrwaniu, na grach politycznych. Często nadużywają swoich uprawnień i przywłaszczają sobie nasze pieniądze. Niszczą instytucje państwowe. Wreszcie na końcu tego procesu my wyborcy jesteśmy całkowicie rozczarowani. Po otrzymaniu kubła zimnej wody na głowę zaczynamy szukać innych kandydatów. Poszukiwanie uczciwych polityków to niekończący się cykl porażek. Wynika to ze słabości systemu politycznego, w którym duża część decyzji i środków publicznych przechodzi przez aparat państwa. Ręce polityków nie zawsze są czyste, nawet jak będziemy się uważnie im przyglądać.
Zagrożenia wewnętrzne to ostatnio gorący temat "wolnych mediów". To dobrze, może coś w końcu drgnie.
Na razie jednak brak jest pozytywnych rezultatów walki o demokrację (tzn. brak jest większości konstytucyjnej dla uporządkowania kraju)
Zagrożenie zewnętrzne z nowych technologii
W narodowej debacie politycznej i w wolnych mediach całkowicie pomija się zagrożenia zewnętrzne demokracji. Chodzi tu o zagrożenie wynikające z wdrażania technologi AI. Przybliżony obraz rynku AI na rok 2025/2026 wygląda mniej więcej następująco, USA ~85–90%, Chiny ~8–13%, Europa ~3–4%
Niestety w Europie brakuje wszystkiego co jest w AI najważniejsze tj
- własnej chmury na skalę globalną,
- własnego odpowiednika NVIDIA,
- własnego odpowiednika Microsoft/OpenAI,
- dużych funduszy venture capital.
Wniosek: W każdym elemencie tortu AI to jest w każdym ogniwie łańcucha
Chipy → Centra danych → Energia → Chmura → Modele AI → Aplikacje
Europa jest zależna od USA a niedługo również będzie również zależna od Chin.
Nowym dodatkowym wyzwaniem dla demokracji nie jest wyłącznie rywalizacja państw. Coraz większe znaczenie mają prywatne organizacje technologiczne, które posiadają zasoby, dane i możliwości obliczeniowe większe niż wiele państw.
Dlaczego zacofanie w rozwoju technologi AI zagraża demokracji.
W kręgach firm rozwijających technologię AI uważa się że nadejdzie teraz epoka "terroryzmu technologicznego". Aby być bardziej precyzyjnym myśl, że sztuczna inteligencja doprowadzi do nowej ery terroryzmu (tzw. ery „technologicznego terroryzmu” lub „terroryzmu wspomaganego przez AI”), nie ma jednego autora i nie pojawiła się w jednym konkretnym miejscu. Wyłania się stopniowo w latach 2018–2026 jako efekt analiz wielu światowych ekspertów oraz instytucji. Myśl ta jest oficjalnie wyciszana aby nie prowokować buntów społecznych w stylu Ruchu Luddystów. Niemniej zmiany są błyskawiczne nieodwracalne i rewolucyjne.
Państwa które nie będą budować i rozwijać wymienionych elementów łańcucha technologicznego AI wypadają z gry. Doprowadzi to do utraty autonomii (podobnie jak zależność energetyczna lub militarna od innych). Obrońcy demokracji będą podejmować rozpaczliwe próby obronne które prawdopodobnie złagodzą przewidywane zagrożenie dla państw słabszych. Właściwie te działania obronne już mają miejsce. Jedną z reakcji obronnych może być szukanie nowych modeli współwłasności danych i wartości tworzonej przez AI. Na przykład proponuje się tworzenie funduszy społecznych mogących kontrolować wykorzystanie wiedzy ludzkiej (dane i wiedza ludzka jako wsad do AI). Elementami takiego funduszu byłyby w 50% aktywa firm oraz w 50% właściciele danych czyli społeczeństwo Fundusz z wkładem społecznym byłby w stanie przez pewien czas chronić słabsze kraje, słabsze rejony, byłby w stanie chronić ludzki dorobek. Niemniej nie zmienia to faktu że najlepszym rozwiązaniem dla państw Europy jest rozwój własny i nadążanie za konkurencją. Prawne blokady i zabezpieczenia przed silniejszym to tylko wymuszony na tą chwilę półśrodek.
Wnioski - co może Informatyk i osoba z kompetencjami technologicznymi
1/ Demokracja nie obroni się sama. Każdy obywatel może działać na dwóch poziomach jako wyborca oraz jako uczestnik świata technologii.
2/ Moje zalecenia dla informatyków i osób z kompetencjami technologicznymi są następujące (sam staram się podejmować takie działania):
- poznawać AI i nowe technologie,
- budować własne rozwiązania zamiast tylko korzystać z cudzych,
- wspierać edukację technologiczną, pomagać innym rozumieć świat cyfrowy,
- dzielić się wiedzą i pomagać społeczeństwu rozumieć znaczenie technologii, ponieważ bez zmiany świadomości społecznej nawet najlepsze rozwiązania techniczne nie wystarczą



Komentarze
Pokaż komentarze (2)