W 2026 roku Polska przeznaczy na dofinansowanie przydomowych magazynów energii setki milionów złotych z funduszy Unii Europejskiej. Największy z programów dysponuje budżetem sięgającym około miliarda złotych. To bardzo dobra wiadomość. Magazyny energii mogą zwiększyć autokonsumpcję, odciążyć sieć elektroenergetyczną i poprawić bezpieczeństwo energetyczne kraju.
Dlaczego chciałbym mieć magazyn energii
Od wielu lat działa u mnie instalacja fotowoltaiczna z wirtualnym magazynem u Dostawcy sieci. Jestem w sytuacji uprzywilejowanej. Posiadam umowę Net-metering (System opustów) czyli starszy system, często nazywany "starymi zasadami". Produkuję rocznie około 9 tys kWh rocznie. Teoretycznie zgodnie z umową korzystając z tego "wirtualnego magazynu" powinienem wykorzystać bezpłatnie conajmniej 80% wyprodukowanej energii i powinienem być szczęśliwy.
Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna. Z trudem osiągam poziom 50% wykorzystania wyprodukowanej energii. Dokładnie wykorzystuję rocznie 5-5,5 tys kWh energii. Resztę wyprodukowanej energii oddaje bezpłatnie Dostawcy sieci.
Więcej ilości prądu nie mogę wykorzystać z powodów braku dwóch interfejsów API , tj
- niedostępnych danych licznikowych on-line,
- niedostępnych danych on-line o stanie magazynu wirtualnego.
Operator sieci nie udostępnia żadnego z wymienionych interfejsów API które są tutaj kluczowym elementem usługi dostawy prądu, umożliwiającym zarządzanie i optymalne zagospodarowanie odbioru energii.
Nie jestem w stanie zastąpić interfejsu API, odczytując co kilka godzin z ołówkiem w ręku wszystkie dane licznika, a następnie przeliczając kalkulatorem, ile energii mogę jeszcze danego dnia wykorzystać w ramach oferowanego mi wirtualnego magazynu.
Kolejną nieprzyjemną zmianą w eksploatacji fotowoltaiki bez własnego magazynu energii jest odcinanie odbioru energii przez operatora sieci. W słoneczne dni napięcie w sieci jest zbyt wysokie i operator nie odbiera mojego prądu. Wyprodukowana energia elektryczna przepada – po prostu grzeje mój dach.
Dlaczego nie zdecyduję się obecnie na inwestycję w magazyn energii.
Po dokładniejszej analizie warunków dofinansowania i obecnie obowiązujących warunków umowy z dystrybutorami doszedłem do wniosku że inwestycja w magazyn energii współpracujący z siecią (on grid) jest dla mnie bardzo wątpliwa.
1/ Nie mam obecnie możliwości zawarcia umowy z dystrybutorem w której będzie udostępniona on-line rynkowa cena odkupu energii z informacją o cenach godzinowych, cenach na następny dzień,
2/ Brak jest dostępnych interfejsów on-line API dla odbiorcy prądu, które są warunkiem koniecznym dla wykonania oprogramowania sterującego inteligentnym zarządzaniem magazynu.
Kto skorzysta z dofinansowania
1/ Operatorzy sieci
Obecny model rozliczeń sprawia, że znaczną część korzyści z prywatnych magazynów energii odniosą operatorzy sieci. Za pieniądze prosumentów zostaną zakupione i zbudowane magazyny energii w obcych pomieszczeniach na użytek operatora. Tylko operator będzie dysponował aktualnymi danymi o chwilowych cenach zakupu i sprzedaży energii. Prosument wprawdzie zwiększy autokonsumpcję ale obecny model rozliczeń powoduje, że duże a być może nawet największe korzyści z magazynu odniesie operator systemu.
2/ Pośrednicy
W związku z uruchomieniem dofinansowania mamy wysyp ofert pośredników. Występując pod hasłem reklamowym „integratorów systemów energetycznych”, korzystają oni z biznesowych integracji oraz komercyjnych platform wymiany danych (mam nadzieję, że nie są to szczególne relacje z dystrybutorami). „Integratorzy” potrafią pozyskać potrzebne dane on-line, zintegrować je i wykorzystać do bardziej efektywnego sterowania magazynem energii niż pojedynczy użytkownik. Przeważnie oferują podział zysków 50/50, tj. 50% zysków z eksploatacji magazynu dla jego właściciela, a pozostałe 50% dla pośrednika.
Wnioski końcowe
1/ Najcenniejszym elementem nowoczesnego magazynu energii nie jest bateria, lecz dostęp do danych.
2/ Państwo przeznacza miliardy złotych na rozwój magazynów energii, ale bez otwartego dostępu do danych ich potencjał pozostanie w dużej mierze niewykorzystany.
3/ Otwarte API powinno być standardowym elementem każdej usługi energetycznej, a nie przywilejem dostępnych tylko dla wybranych pośredników. Dopiero wtedy właściciele instalacji, programiści i polskie firmy będą mogli tworzyć własne systemy inteligentnego zarządzania energią.
4/ Transformacja energetyczna to nie tylko baterie i panele – to również nowoczesna infrastruktura cyfrowa. Bez otwartego API nie będzie prawdziwie inteligentnej energetyki obywatelskiej.



Komentarze
Pokaż komentarze