Piotr Sobieski Piotr Sobieski
615
BLOG

Misja Fotyga-Macierewicz

Piotr Sobieski Piotr Sobieski Polityka Obserwuj notkę 10

Chyba nie tylko jaj zastanawiam się nad rzeczywistym celem wizyty byłej minister spraw zagranicznych Anny Fotygi i byłego ministra spraw wewnętrznych Antoniego Macierewicza w USA. Oficjalnie powieźli pismo Jarosława Kaczyńskiego do republikańskich Kongresmenów, w którym prezes PiS zwraca się o pomoc w śledztwie i ujawnieniu "prawdy" o katastrofie smoleńskiej. Tyle razy słyszałem ze strony PiS najbardziej fantastyczne tezy, nie tylko dotyczące śmierci Prezydenta Kaczyńskiego, że nie odmówię sobie zadania kilku pytań, w przeświadczeniu, że nie ma głupich pytań, a tylko - głupie odpowiedzi.

Pytam zatem: Co, jeśli prezes PiS Jarosław Kaczyński dowiedział się o istnieniu nagrania rozmowy, którą odbył z bratem przez telefon satelitarny tuż przed katastrofą? Załóżmy, że w tej rozmowie prezes Kaczyński przypomniał Prezydentowi Kaczyńskiemu w krótkich żołnierskich słowach, że jest Prezydentem i w końcu co to znaczy, że nie da się wylądować? Czy misja Fotyga-Macierewicz ma na celu uzyskanie zapewnień, że nagranie to, które czysto teoretycznie zakładam, jest w posiadaniu Amerykanów, nigdy nie wypłynie? Jak należałoby potraktować najbardziej zaufanych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego i jego samego, jeśli nagranie istnieje i jest rzeczywiście kompromitujące?

Cała reszta, a zwłaszcza antysystemowy charakter opozycji jaką postanowiła być partia Prawo i Sprawiedliwość, to nic, zważywszy na możliwość właśnie takiego scenariusza wizyty Fotygi i Macierewicza w USA, jaki zasugerowałem powyżej. Targowica, to historia, Kaczyński - nie. I to jest w tym wszystkim prawdziwe.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka