Jest przełom! Duma uchwaliła zdecydowaną większością głosów, 342 przeciw 57, uchwałę potępiającą mord w Katyniu, uznając go za zbrodnię reżimu stalinowskiego. Podczas obrad, które transmitowała Rosyjska stacja informacyjna Rossija24 podkreślano, co i u nas sygnalizowali analitycy od spraw rosyjskich, a mianowicie to, że uchwała bardziej potrzebna jest Rosjanom niż Polakom. Głos reprezentujący przeciwników uchwały odwoływał się do "tendencji ostatnich lat", której przejawem jest "obwinianie Rosjan o wszystko". Jako kontra pojawiał się argument przypominający mechanizm podejmowania decyzji w totalitarnym państwie stalinowskim: "To nie Rosjanie decydowali o zbrodni w Katyniu, a Stalin. On wykonywał telefon, padał rozkaz zabić i oni zabijali." - mówił jeden z dyskutantów.
Do dziś Rosja nie rozliczyła się ze stalinizmem tak jak to stało się z hitleryzmem w Niemczech, po II w.ś. Niemcy uznały nazizm za system zbrodniczy, a Hitlera winnym zbrodni przeciw ludzkości.. Rzecz jasna nie chodzi tu o procesy norymberskie, które z formalnie dokonały rozliczenia z reżimem hitlerowskim stając się początkiem denazyfikacji Niemców, ale o cały złożony, trudny i bolesny akt samooczyszczenia się społeczeństwa, zaczynający się od uznania własnych win, a prowadzący do przebaczenia udzielanego przez pokrzywdzonych, ale również, co nie mniej ważne, przebaczenia samemu sobie.
W Rosji dopiero dziś wyraźnie stwierdzono, że stalinizm był systemem zbrodniczym, zaś Stalin ponosi odpowiedzialność, nie tylko za Katyń, który w zestawieniu ze zbrodniami generalismusa, jest rzeczywiście gestem dobrej woli i ukłonem wykonanym w stronę Polski. Istotne dla Rosjan jest "uznanie tego co się stało i nazwanie po imieniu", jak zauważył jeden z mówców. Rosyjska Golgota, piekło jakie przeżyli Rosjanie zgotowane przez reżim stalinowski, jest dopiero do odkrycia. Ten proces będzie trwał długo, ale pierwszy krok został wykonany.
Nas interesują bardziej konsekwencje, które dla na będą miały istotne znaczenie. Uchwała Dumy nie ma żadnych skutków prawnych. Nie będzie możliwości dopominania się odszkodowania na jej podstawie. Ma za to wymowę polityczną. Została podjęta na niespełna dwa tygodnie przed wizytą Dmitrija Miedwiediewa w Polsce. To wyraźny gest w stosunku do nas, kolejny krok w procesie ocieplenia stosunków i zbliżenia po katastrofie smoleńskiej. Oznaczać może oczekiwanie Rosjan na otwarte i przyjazne przyjęcie tego, na co, również z naszego powodu,się zdecydowali. To zrozumiałe, że towarzyszą temu obawy po obu stronach. Z pewnością po naszej stronie pojawią się głosy ostrzegające, że Rosjanie to gracze, którzy już nie raz posuwali się do różnych bezeceństw, aby osiągnąć zamierzone cele. A jednak, warto przyglądać się życzliwie temu, co oferują, pamiętając o zachowaniu ostrożności. Być możę przyjdzie taki dzień, że będzie możliwe zaufanie.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)