Pozostawianie pustego miejsca przy stole wigilijnym ma długą tradycję i piękną symbolikę. Co oznacza?
Przyjmować wędrowca jest sprawiedliwe
Obyczaj pozostawiania pustego miejsca, stawiania dodatkowego naczynia nawiązuje do biblijnej przypowieści o zniszczeniu Sodomy i Gomory. Za sprawą Abraham Bóg zgodził się ocalić miasta, jeśli znajdzie się w nich choć dziesięciu sprawiedliwych. Od drzwi do drzwi chodzili Aniołowie. Znalazło się tylko czterech. Ocalał Lot, a jego żona zamieniła się w słup soli, bo obejrzała się za siebie, na miasto, które Bóg palił siarką i ogniem.
Przyjmować wędrowca jest litościwe
W tradycji funkcjonuje przekonanie, że do drzwi puka Chrystus przebrany za biedaka. Jeszcze nie tak dawno, gdy wyprawa do sąsiedniej wsi była przedsięwzięciem na miarę exodusu, człowiek wędrujący,samotnie, zwłaszcza zimą, był narażony na wiele niebezpieczeństw. Przyjęcie wędrowca pod dach, nakarmienie go i napojenie było nie tylko aktem miłosierdzia, ale nierzadko decydowało o życiu lub śmierci. Każdy mógł być wędrowcem.
Przyjmować wędrowca jest patriotyczne
I nasza polska, patriotyczna symbolika wędrowca, zwłaszcza w czasach powstań narodowych i wojen napoleońskich, a także za sprawą literatury romantycznej, która wędrowcy nadaje postać żołnierza tułacza, okaleczonego, przegranego i cierpiącego... jak ojczyzna. Nie mogło być mowy o nie przyjęciu tego, który narażał się dla ojczyzny. To rzeczywiście bardzo symboliczna postać i charakterystyczna dla naszego kraju.
A co dziś to oznacza?
Współczesny świat naszpikowany technologią nie daje sobie rady z aurą i jak nigdy wcześniej ogromną ilością przemieszczających się osób. Media informują o paraliżu lotnisk, nieprzejezdnych drogach, i ludziach koczujących w przypadkowych miejscach, bo nie udało się dotrzeć na czas do swoich bliskich na wieczerzę wigilijną. To wędrowcy, których serca z tego powodu napełnia smutek. Nie zagraża im żadne niebezpieczeństwo, ale nie jest im dane przeżyć święta duchowego tak jak chcieli. Dziś puste miejsce przy stole jest właśnie dla nich.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)