Żyję kilka lat na tym świecie, zaczynałem poznawanie JKM jak wszyscy: uważałem Go za błazna i nieszkodliwego niezrozumiałego wariata. W miarę postępów edukacji, studiów nad historią, lektury ekonomii pojawiał sie na miejsce błazna człowiek z wielką dozą zdrowego rozsądku, aczkolwiek nie unikający przesady i wiesczący wielkie społeczne inżynierie z wielką jak mi się wydawało przesadą.
Pamiętam co prawda czasy sejmu I kadencji kiedy "Panie Posłanki i Panowie Posłowie" (coś po JKM pozostało i w tym chlewie na Wiejskiej) trzęśli brzuchami nad krzywą Laffera, a uznawany za "ekonomistę" Balcerowicz publicznie wyśmiewał pomysł zrównoważonego budżetu.
Ach wszystko to mało Panie Januszu - to co pisał pan o państwowych szkołach do produkcji debili to wszystko mało: właśnie uznano, ze takich bezmyślnych kretynów naprodukowano dość, by okradać tą ciemną masę już wprost i na bezczela. Ilu zrozumie, że "król jest nagi"?!? A ilu krzyknie - i to tylko u siebie lub na forum w internecie. Cała reszta cytować będzie te bzdury z nadętą powagą:
Ministerstwo Gospodarki: 91,3 mld zł na plan antykryzysowy http://biznes.onet.pl/2,1903294,wiadomosci.html
Któż by pomyślał, że taka publiczna kradzież przejdzie. A jednak wydoją nas i to wszystko w świetle jupiterów. Tłumaczyć mi sie nie chce oczywistości. Dla co mniej widzących:
Ilu z Was, jak brakuje wam pieniędzy, przestaje pracować i zarabiać , po to by przetrwać ciężkie czasy ?



Komentarze
Pokaż komentarze (14)