Niby wiedziałem, że cała ta parlamentarno - partyjna hucpa służy li tylko nabijaniu kabzy i dobremu ustawianiu siebie i znajomków na przyszłość. Ale naiwnie myślałem, że jakieś resztki przyzwoitości, cień hipkryzji nie pozwolą na to, by kosztem dzieci zapewnić kasę bankom. Że choćby cyrk wyborczy i możliwość pławienia sie w blasku reflektorów i dobroczyńców zmuszą naszych POtwornych oszustów do choć jednego racjonalnego działania. Liczyłem na to , że obawa przed "drapieżnymi pracownikami mediów" zmusi do choć jednego uczynku ku ppomocy najsłabszych.
Gdzie tam, gdzie w grę wchodzi konkretna kasa i chęć przypodobania sie moznym tego swiata - bankom, nie ma miejsca na choćby udawanie, ze zainteresowanym sie jest losem dzieci w domach dziecka.
Nie bedzie rodzinnych domów dziecka pozostana bidule. Wszak jak ogłosił to pan w TV ważniejszy jest ten interes co gwarantuje bankóm, ze swoja kasę zarobią. A domy dziecka?!
A olać!



Komentarze
Pokaż komentarze