pis.org 1 pis.org 1
32
BLOG

Będą „rzeźbić” historię Polski?

pis.org 1 pis.org 1 Polityka Obserwuj notkę 0

Potrzebny jest jeden kanon nauki o polskiej historii i literaturze - mówił prezydent Lech Kaczyński, otwierając obrady okrągłego stołu na temat edukacji. I dodał: że państwo nie powinno się pozbywać nadzoru nad szkołami: Z niepokojem patrzę na plany, zgodnie z którymi dyrektor szkoły będzie mógł ustalać jej program – mówił prezydent Lech Kaczyński.

Jego zdaniem prezydenta obowiązywać jeden kanon nauki o polskiej historii i literaturze. A uczniowie mają poznawać przede wszystkim naszą historię.

Minister edukacji narodowej Katarzyna Hall ma inne zdanie. Zresztą jest kobietą pracującą, a nawet zapracowaną i dlatego nie mogła uczestniczyć w tak niskim dla niej przedsięwzięciu, jak okrągły stół na temat edukacji. Prezydent do stołu zasiadł, a butna minister nie!

A ja już sobie wyobrażam starostę raciborskiego, Adama Hajduka, jak z zapałem godnym lepszej sprawy „rzeźbi” historię Polski. Albo prezydenta Opola, Ryszarda Zembaczyńskiego z PO, co Sławomirowi Cenckiewiczowi odmówił sali ratuszowej, zresztą odpowiednio wcześniej zarezerwowanej. Nie chciał podpaść jego ideologiczni kompanii? Bo koledzy z Warszawy naciskali. Jednym słowem kolejny miłośnik „Bolka” się znalazł.

To pokazuje jednak, jak historia Polski niektórym osobnikom z rządu i samorządu stoi w gardle. Niczym kość (niezgody ) i jeśli mogliby przemówić o naszym kraju, to tylko bluzgiem a’la marszałek Niesiołowski. Bo tak normalnie, to po prostu nie idzie. Taka nienawiść.

Ciekawe, jak wyglądałaby nauka historii Polski w wydaniu propozycji minister edukacji narodowej Katarzyny Hall. Zresztą w żadnym innym państwie nie uczy się tak wiele historii powszechnej, historii innych państw, jak czyni się to - i nie bez powodu - w naszym kraju. Taki gimnazjalista więcej musi wiedzieć o rewolucji francuskiej niż o wrześniu 1939 roku. O historii powojennej nie uczą, bo ważniejsze były wyprawy wojenne Aleksandra Wielkiego. I tylko po to, aby nie uczyć o zawiłościach polskiej historii. Bo po co? Więc jak mówić o historii? Na zasadzie kto da za nią więcej?

Niemcy przyślą nowe ławki, zaproszą autokar uczniów na wycieczkę do Berlina: Tylko chcemy za to, oby o nas nie tak ostro. Przecież wojna to była już dawno! KZ Lager? Lasst in Ruhe!

Rosjanie ufundują miastu pieniądze na remont jakiejś szkoły: Tylko - tawariszcz nacialnik - z tym Katyniem to w waszych szkołach dajcie już spokój. Trzeba w przyszłość patrzeć.

A Ukraińcy znów: Przecież nasi z UPA to byli szlachetni ludzie, żołnierze, działacze charytatywni wręcz. A te polskie dzieci z Wołynia, jak zbadali nasi najlepsi uczeni, to same ponabijały się na sztachety. A zresztą, to „pany byli”. A co uważasz, Lach, że było inaczej?

Jak widać, znaczna część działaczy samorządowych jeszcze nie otrząsnęła się z mentalności sekretarzy komitetów gminnych PZPR. Miejscowi kacykowie, sami często mający kłopoty ze swoją tożsamością, za kilka komputerów, za parę groszy na remont budynków, a nawet bez tego - gotowi są cenzurować historię i kupczyć nią jak PSL urzędami!

Czy rozbiór Polski tym razem zaczyna się od rozerwania na regionalne strzępy historii naszego kraju? Nieźle pomyślane!

pis.org 1
O mnie pis.org 1

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka