pis.org 1 pis.org 1
45
BLOG

Tam-tamy na boisku

pis.org 1 pis.org 1 Polityka Obserwuj notkę 0

Polski Związek Piłki Nożnej jest jak sowiecki sołdat: Wot gieroj! Kule wrogów bierze na pierś, pada, wstaje i „dalsze idiot w pieriod! No tylko z taką różnica, że tłuści, dobrze wypasieni panowie nie krzyczą, co prawda „za Stalinu, za Lieninu”! Ale już „10 tysięcy”, to i owszem. Taki wziątek. A pomysłowość jaka przy chowaniu. Jeden taki, to w komorze koła zapasowego grube zwitki chował. Mają ludzie pomysły! Ale i problem, jaki to jest każdy widzi. Ile trzeba się natrudzić przy takim chowaniu gotówki, ile na rozglądać naokoło. Nie ma nic darmo!

Więc chodzili po boiskach panowie sędziowie, za te nędzne dziesiątki tysięcy - jak frygi. Tu odgwizdali faul, którego nie było, tam łapali na spalonym, którego nikt nie widział, to wlepili karnego - drukowali panowie, jak mogli. To sędziowie. Tacy od fizycznej roboty. Ci od umysłowej byli od pokazywania, kto, kiedy i - przede wszystkim - za ile. Ciężka robota, jak się patrzy. Pomęczeni panowie mieli sposobność odsapnąć po takim drukowaniu ligi. W aresztach. Ilu ich tam siedziało we wrocławskim mamrze? Chyba coś ponad 160. Ludzie to ponad 5 plutonów wojska, by z nich uskładał. Doborową kompanię. Na dowódcę proponuję „Fryzjera”!

Ech, gdyby tak za PiS-u, jakiś minister ostro pojeździł po PZPN, jak pojeździł był minister Drzewiecki Mirosław, to już widzę jak chłopcy z „Gazety Wyborczej”, jak dziewczęta najpiękniejsze z TV dostają szału: Zdrada! Zamach na wolność i demokrację! Precz z „kaczyzmem”! Wołaliby potrząsając klawiaturami, albo tym, co tam mieli na podorędziu. Minister Klich sejmowy garnitur na lekarski kitel musiałby zamienić. No bo przecież, panowie z tak ważnych gazet nie będą się leczyć u byle jakiego psychiatry i to z powodu obrzydliwego zamachu PiS na szacowny, miłujący demokrację i dobre obyczaje PZPN. Cóż, takie życie! Klasa ciągnie do klasy! O, a taka Monika Olejnik - wezwałaby na regularne przesłuchanie, wszak jakoś tak już ma to we krwi: „A marchewkę kupiłeś!” I co! Taki kozak, a marchewki nie kupił! A o rozwałce PZPN myśli.

A potem była zmiana władzy i PO wysłało swojego szeryfa. Ten do PZPN przybył, popatrzył, oczy przewrócił to w tę, to w tamtą stronę - i wyszedł, jak przyszedł. Zastępcę szeryfa tylko zostawił. Na żer.

I co dalej? Nic! Gazety po biadoliły, elektroniczni też po biadolili, a teraz czekają na odgłos tam-tamów, albo znaki dymne. Podobno działacze piłkarscy bawią się Indian. Winetou już jest. Tylko „bladej twarzy” im na razie brakuje.

Tekst pochodzi z: http://www.pis.org.pl/akcja.php?id=8

pis.org 1
O mnie pis.org 1

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka