pis.org 1 pis.org 1
134
BLOG

Pan dyrektor z ANR nie lubi trabantów!

pis.org 1 pis.org 1 Polityka Obserwuj notkę 1

Jakoś ostatnio cicho było o nepotyzmie polityków i działaczy PSL. Jeszcze niedawno wszystkie gazety jeździły po „ludowcach” za kolesiostwo i rodzinne folwarki w KRUS, a to za obsadzenie familintów peeselowskich tuzów politycznych w różnych radach zakładów okołorolnych: Jednym słowem z PSL nigdy nie jest nudno. Ale ostatnio coś przycichło. Gazety biorą udział w kampanii wyborczej Obamy, jakby to dzisiaj Polacy mieli głosować a nie Amerykanie, głupawe nauczycielki udające nowoczesne panie od demokracji urządzają w klasach „amerykańskie” wybory, tylko o moim ukochanym PSL’a la Kalinowski&Pawlak pies z kulawą nogą nie chce pisać o nepotyzmie zielonych.

Aż tu nagle! Jest! „Fakt” pisze, że Adam Ostrowski dyrektor bydgoskiego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych rozpisał przetarg na limuzynę dla pana prezesa. Czyli dla siebie. „Koncert życzeń pana dyrektor jest imponujący: Liczy sobie - jak pisze gazeta - aż 43 punkty: 150 KM, klima, czujniki deszczu i parkowania, alufelgi i radio z odtwarzaczem płyt CD plus osiem głośników. Toż to nietuzinkowy meloman musi być z tego pana Ostrowskiego. Już sobie wyobrażam, jak pan dyrektor posuwa taką furą po ściernisku, szyby przyciemnione, jak u ruska w samochodzie (czemu ci ze wschodu mają najczęściej przyciemniany szyby? Zadanie dla socjologów), a z ośmiu głośniczków sączy się fuga Jana Sebastiana Bacha, a to znów mazurek Chopina, choć - jak znam życie - walić będzie z środka jakąś Dodą, czy innym discko-polo. Pan dyrektor z fantazją zatrzyma auto, uspokoi 150 narowistych koni, wysiądzie z auta, popatrzy raz w lewą, popatrzy raz w prawą stronę, prawicę albo lewicę wyciągnie przed siebie zatoczywszy półkole i rzeknie do blond-sekretarki: To teren do sprzedania. Zanotowane w kajeciku? Zanotowane!

Pan Adam Ostrowski generalnie boi się przetargów. Jeden nawet taki unieważnił. Bal się, jak sam powiada, że wcisną mu jakiegoś trabanta na złotych kółkach.

Ech, tylko dyrektorem być! Od razu sznyt, subtelność, dobra marka i elegancja. A nie jakieś trabanty czy inne takie tam.

„Choć by się miała cało wieś spolić” - a porzundek w straży musi być” - jak mawiał mój wujek spod Wrześni.

I będzie! Na razie fura wypasiona, ganc pikiel nówka. Ale czy przez to porządek będzie? Na szczęście wolno mi jeszcze wątpić. Ale kto wie, czy ci z agencji rolnych nie pójdą w ślady urzędników ZUS. Ci twardo domagają się cenzury.

pis.org 1
O mnie pis.org 1

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka