pis.org 1 pis.org 1
39
BLOG

Berło w błoto wpadło!

pis.org 1 pis.org 1 Polityka Obserwuj notkę 1

Żeby kózka nie skakała, to by nóżki nie złamała”. Lech Wałęsa dawnej skoczności kózki już nie ma - lata nie te. Ale ponad 28 lat temu, to odbiwszy się z motorówki Marynarki Wojennej przeskoczył płot z gracją kozicy. I tak przy współudziale osób drugich znalazł się na kartach historii. Wprawdzie tym razem też odbił się –  już nie z motorówki, ale z Platformy – ale już nie poszło tak jak kiedyś: Złamał wszelkie konwenanse, w prostacki sposób lżąc po wielokroć osobę prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

 - Z panią Kaczyńską zatańczyć? Już jestem nagrzany – mówił Lech Wałęsa jakby wybierał się na zabawę w remizie. Innym razem znów - To pomysł nie dla mnie. Nie mam pieniędzy na tego typu zabawy – kpił w żywe oczy ” amator tańców z prezydentową  b. prezydent Polski, już wystudzony z ostrego „nagrzania”.

Innym razem grzmiał: „Durnia mamy za prezydenta”

Lech Wałęsa powinien pamiętać z czasów, gdy chodził w kawalerkę, że w remizie strażackiej na zabawie za taką odzywkę do dziewczyny można było nawet od najlepszego kumpla dostać w dziób, nie wspominając już o tych z sąsiedniej wsi. I to bez nikakich! Bo co by nie powiedzieć, ale w latach ‘60 dobrych obyczajów wiejska kawalerka starała się jeszcze przestrzegać, przynajmniej w stosunku do dziewcząt.

Gdy okazało się, że jednak Wałęsa nie został zaproszony na bal, ten rozpłakał się przed dziennikarzami. Jakby to powiedziała moja znajoma gaździna: „Berło w błoto wpadło!” A ci z „Wyborczej” solidarnie płakali niemalże razem z nim.

- No szkoda, tak się już hartowałem, tak chciałem sobie pobalować. No nie udało się. Naprawdę, bez żadnych żartów, miałem ochotę zatańczyć z panią Kaczyńską. Ale to nie mnie pytajcie o bal – wypłakiwał Lech Wałęsa w rękawy dżinsowych wdzianek przepytujących go dziennikarzy. Mędrzec europejski już wiedział, że nie zostanie zaproszony przez Lecha Kaczyńskiego.

Szkoda. A już siebie wyobrażał, jak to będzie się puszył, jak będzie nosił z pańska, jak będzie brylował i wywijał z żoną prezydenta RP. Wszystko na nic. Nie zaprosili. Mnie, mędrca Europy, tego, co w pojedynkę obalił komunizm – jak wszem i wobec ogłosiły liberalne media. Te chętnie przed Janem Pawłem II i Raeganem postawiły elektryka z Gdańska wmawiając mu wygodne im uproszczenie. Lud kupił, Wałęsa łyknął. Klisza myślowa gotowa.
 
Wałęsa? Wierzy we wszystko, wszystko potrafi. Tańczyć z Marią Kaczyńską, kanclerz Merkel też. Czekamy kiedy ogłosi, że potrafi już fruwać. W podskakiwaniu już się sprawdził.

Tekst pochodzi z: http://www.pis.org.pl/akcja.php?id=8

pis.org 1
O mnie pis.org 1

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka