pis.org 1 pis.org 1
50
BLOG

Panią minister boli głowa!

pis.org 1 pis.org 1 Polityka Obserwuj notkę 0

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej nie ma szczęścia do ministrów. Ku rozpaczy Magdaleny Środy nie sprawdzają się teorie naczelnych feministek kraju, że kobiety świetnie sobie radzą w rządzeniu. Okazuje się, że akurat w tym ministerstwie, to nie za bardzo sobie radzą. Pani minister z Samoobrony wraz ze swoją nietuzinkową osobowością wniosła taką atmosferę innym panią urzędniczkom, że te czekały dnia i godziny, kiedy pani z Samoobrony pójdzie sobie precz. I poszła. Fala ulgi też. Przyszła nowa pani minister i dopiero się zaczęło.

Ale biedne urzędniczki i nieliczni urzędnicy z MPiPS jeszcze nie wiedziały, co ich dopiero będzie czekać. I tak po zmianie rządu nastała pani z PSL. Minister Jolanta Fedak, jakby ktoś miał wątpliwości, bo to o nią chodzi.  Bo nie daj Boże, aby ktoś z urzędników zwrócił się do pań zastępczyń, czyli Czesławy Ostrowskiej i Iwony Zamojskiej per „pani minister”, a miałaby to usłyszeć zazdrosna o tytuły pani Fedak - awantura gotowa. - To ja jestem ministrem! - grzmi pani Fedak, gdy usłyszy takie słowa i  żeby nikt tu absolutnie nie miał wątpliwości, „kto tu jest władza”. Jak informuje „Dziennik” dzielna pani minister ma bardzo bogate doświadczenia i gdy brakuje jej argumentów bardzo chętnie powołuje się na owe niebagatelne doświadczenia: -Ja wiem lepiej, bo byłam sekretarzem gminy! I co? Na takie dictum, najtwardsi wymiękają ze swoimi argumentami. Sekretarz gminy! To jest to!

Jak na razie załoga urzędnicza MPiPS drży o własną skórę, a najbardziej drży w godzinach porannych. Jeśli ewentualnie pani minister jest w pracy, to zazwyczaj o poranku cierpi na poranne bóle głowy, a to już dostateczny powód, aby obiwanić tę czy inną urzędniczkę, która to biedaczka miała to nieszczęście o poranku napatoczyć się pani minister. Gdy nie ma nikogo z niższych urzędników na podorędziu, to zawsze jest pani Czesia albo pani Iwonka. A co! Podsekretarzy stanu też można dla kurażu obsobaczyć.

Zatem już można okrzyknąć MPiPS, jako najbardziej antyfeministyczną instytucję w kraju. Gdybym był okrutny wobec pań z tego ministerstwa, to życzyłbym im kolejnej pani minister. Ale nie jestem.

Tekst pochodzi z: http://www.pis.org.pl/akcja.php?id=8

pis.org 1
O mnie pis.org 1

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka