pis.org 1 pis.org 1
71
BLOG

Okrutnicy z Platformy nie lubią Beaty S.! Dlaczego?

pis.org 1 pis.org 1 Polityka Obserwuj notkę 0

Premier Tusk zaprosił do rządzenia ciekawych ludzi. Ledwie minął rok rządów Tuska, pomimo niezwykle sprzyjających mu mediów, ilość afer pojawiająca się po stronie PO jest tak wielka, że czas już najwyższy, aby je ktoś katalogował. I bynajmniej nie chodzi tutaj, że jakiś wiceminister przysnął na korytarzu hotelu sejmowego (nie widziałem, aby prasa tym zjawiskiem zajmowała się dłużej niż dwa wydania - jak warto być w partii mającej poparcie znacznej dziennikarzy), ale chodzi o afery związane z finansami, stanowiskami, wiedzą wyniesioną ze struktur państwa, a wykorzystywaną do prywatnych celów, itd.

Duet dwóch milczących i tajemniczych panów: Krzysztof Bondaryk z ABW i jego człowiek w finansach Andrzej Parafinowicz zawojował dzisiejsze media. Parafinowicz, to taki facet do wszystkiego. Lista tego, jakie stanowiska zajmuje jest długa. A stanowiska niepoślednie. Nawet Sejm nie może go brać w obroty, nie może kontrolować, bo taką ważną posadę objął. Kontrolę skarbową i nie tylko może nasłać na kogo tylko będzie mu się podobało. I do tego jeszcze Agent z ABW Krzysztof Bondaryk. Dwóch, niby takich sobie gości, ale ile ci dwaj małomówni ludkowie mogą! Np. zaszkodzić opozycji. Bo po co komu jakaś opozycja, jak jest Donald Tusk i jego jeszcze fajniejsi koledzy.

Dzisiaj prasa pokazała, jak na Dolnym Śląsku robi się biznes, nawet na sporcie. Genius loci. Coś na tym Dolnym Śląsku, generalnie na Ziemiach Odzyskanych musi być, że ludzie stamtąd, tak daleko od centrów władzy, a robią takie różne i duże biznesy. A może dlatego, że tak daleko. Komu chciałoby się jechać na mecze koszykarskie do Wrocławia czy na mecz do Wałbrzycha. A na przykład Beata Sawicka, dobra wróżka Platformy Obywatelskiej, też jest z tamtych stron i jak celnie przewidziała, co wszyscy, którzy maja uszy mogli usłyszeć, że „biznes będzie robiony na służbie zdrowia”. I jest robiony. Zgadza się? Zgadza!

Ale okazuje się, że nie tylko na zdrowiu można zarobić. Bo dla Ewy Kopacz & Comp. zdrowie to taki sam towar jak każdy inny. Chodzi o zysk. Ale dla żony senatora Ludwiczuka z PO, nauczycielki przyrody, takim towarem może być sport. Nawet ten uprawiany w IV ligowym klubie w Wałbrzychu. Tylko pod pewnymi warunkami - o ile wcześniej pojawią się w owym klubie pieniądze od sponsorów. Nazwisko Zbigniewa Chlebowskiego na Dolnym Śląsku coś znaczy i wie o tym nie tylko senator Ludwiczuk, ale nawet jego żona, nauczycielka przyrody a nie nawet W-F.

Jakby tego jeszcze Platformie było mało, to wczoraj w ich szeregach rządowych odnalazł się rolnik z zamiłowania, wiceminister środowiska Maciej Trzeciak ze stajni Sławomira Nitrasa z zachodniopomorskiego - prywatnie albo i nie - miłośnik upraw orzechowych, a tak dokładniej - jeszcze większych miłośnik unijnych dopłat. Orzech do zgryzienia, to jak się wydaje, mieć będzie Donald Tusk. Wkrótce może się okazać, że rolnikami w jego rządzie to nie tylko peeselowcy jak Pawlak, Kalinowski czy Sawicki. Dopłatowych rolników w rządzie Tuska może być więcej.

A ja podziwiam Beatę Sawicką. Szczególnie teraz po andrzejkach. Kobieta nieźle wróży! Niepotrzebnie wywalili ją z PO. Ona tylko skromnie powiedziała, co widzi w kryształowej kuli, a oni zaraz - brutale - na zbity pysk! A przecież wyszło jej, że biznes będzie robiony przez PO. I jest robiony!

I wywalać z Platformy biedną i zapłakaną kobietę za wróżby? Znęcać się nad nią! Co za okrutnicy w tym PO!

Tekst wzięty: http://www.pis.org.pl/akcja.php?id=8

pis.org 1
O mnie pis.org 1

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka