Od 21 października 2007 roku za Polskę z racji - niestety - tylko administrowania krajem - odpowiedzialność ponosi PO i PSL. To tak dla przypomnienia, bo śledząc media odnosi się wrażenie, że - owszem - PO chce rządzić, ale za nic nie odpowiadać.
Gazu ziemnego w Polsce coraz mniej, bo jego ciśnienie na stacji przesyłowej przy polskiej granicy z Ukrainą równe jest zeru. Jeszcze płyną dostawy przez Białoruś, no i ten, z pogardzanych przez naszych oświeconych i mądrych polityków PO-SLD-PSL, poczciwych źródeł krajowych.
Kiedy za AWS padła propozycja dywersyfikacji źródeł energii polsko-ruska jaczejka ostro zabrała się do pracy po czujnym okiem towarzyszy. Już na początku XXI wieku nikt w rządzie Millera nie zawracał sobie głowy dywersyfikacją. Waldemar Pawlak też nie. Nie było rozkazu. Gdy za rządów PiS ostro zabrano się ponownie za sprawę zorganizowania poza rosyjskich źródeł dostaw, łącznie z planami budowy terminalu do przepompowywania skroplonego gazu Platforma Obywatelska, podkręcana przez bliskich im ideologicznie towarzyszy z SLD dosłownie dostawała amoku, gdy słyszała słowo „dywersyfikacja”.
Na szczęście materiały z ich protestami zostały zachowane i przy odrobinie wysiłku można je odszukać w internecie. Kto ma odrobinę dobrej woli i odpowiedzialności z łatwością je odszuka.
Gdy Polsce grozi obcięcie dostaw gazu, nagle gdzieś zapodział się premier Tusk. Jedni mówią, że skrył się gdzieś w kanciapie, gdzie trzyma się szmaty i szczotki, inni zaś widzieli go jak śmiga na nartach. W każdym razie „Tuska w mediach chwilowo brak”. Tymczasem PO wypuściła szeregi swoich dyżurnych „pożytecznych idiotów” i forum zaroiło się od tzw. „POkemonów”. Ci zgodnie wypisują, jak to… PiS nic nie zrobił w celu zróżnicowania dostaw gazu. W judaszowej przewrotności niewielu dorówna fanatykom Platformy, zatem nie ma co z nimi bić się na taką broń. Natomiast gratulujemy PO„dagaworu” z towarzyszami z SLD i zieloną - czerwoną przystawką w sprawie zagrożenia energetycznego ze strony Rosji.
Kto dla komunistów ze wschodu ma miękkie serce i brak rozumu, musi się liczyć z tym, że do kompletu powinien posiadać również twardą żyć.
Problem jest tylko jeden, że to nie Donald Tuska, nie Waldemar Pawlak - czy inni spolegliwi wobec Moskwy - będą brali baty za ich tchórzliwą politykę wobec nieskomplikowanych dżentelmenów ze wschodu. Nie! Bo jak już widać - wszystko spadnie na zwyczajnego obywatela Polski. Kolejny raz.
Tekst wzięty z: http://www.pis.org.pl/akcja.php?id=8


Komentarze
Pokaż komentarze (3)