platos platos
73
BLOG

Dolar's not a King

platos platos Polityka Obserwuj notkę 21

Najlepszym produktem eksportowym USA nie jest rakieta Patriot, z pewnością nie jest to samolot wielozadaniowy F-16. Od wielu dziesięcioleci takim produktem jest amerykański dolar.

 

To on jest podłożem wielu wojen szczególnie na bliskim wschodzie. Absurd uzna ktoś? Niekoniecznie.

 

Podobno więcej jest dolarów za granicą USA (tj. w rezerwach walutowych państw, w rezerwach przedsiębiorstw i banków) niż w amerykańskiej gospodarce. Czym więc jest każdy wyeksportowany dolar? Pożyczką udzieloną Ameryce przez świat. Rząd amerykański gwarantuje, że Ameryka za każdego dolara wypłaci ekwiwalentną ilość dóbr (kiedyś złota). Z każdym dniem ilość dóbr do oddania maleje bo spadająca wartość dolara to spadająca wycena pożyczki. Dolar spada bo rosną wątpliwości czy Ameryka będzie w stanie spłacić tą pożyczkę.

 

Czy więc ta sytuacja jest dla USA korzystna? Nie bo traci definitywnie swoją pozycję i wpływ na resztę świata. Ponadto ich majątek i wycena aktywów w USA gwałtownie maleje. I co najważniejsze maleje możliwość prowadzenia wojen bo rosną jej koszty wyceniane w dolarach.

 

Spadek wartości dolara (podobnie jak każdego pieniądza) uwarunkowany jest też popytem na niego. Ekonomia wyróżnia kilka determinant popytu na pieniądz:

  • powód transakcyjny, który wynika z konieczności posiadania pieniądza w celu dokonywania operacji handlowych;
  • powód przezornościowy, który wynika z niepewności co do przyszłych dochodów i wydatków oraz dążenia do bezpieczeństwa;
  • powód spekulacyjny, który polega na dążeniu do posiadania pieniądza przynoszącego zysk w przyszłości;
  • powód portfelowy rodzi popyt portfelowy, który jest konsekwencją występowania skłonności do posiadania pieniądza w sytuacji niechęci do podejmowania ryzyka.

Jasno więc widać, że dopóki większość transakcji (np. za ropę) dokonywana była w dolarach popyt na niego musiał być wysoki. Przedsiębiorstwa i państwa musiały posiadać dolary a banki musiały je na dużą skalę zabezpieczać więc też wtórnie musiały je posiadać. Podobnie było z graczami giełdowymi.

 

Dla banknotu z wizerunkiem Waszyngtona problemy zaczęły się od momentu gdy powstała nowa stabilna i wiarygodna waluta - Euro. (Moim zdaniem był to jednak strzał w stopę cywilizacji zachodniej o czym w poprzednich postach)

Coraz więcej państw próbuje zdywersyfikować ryzyko i odejść od dolara

Na pewno duży w tym udział mają wywiady państw takich jak Rosja czy Chiny.

 Co mają do tego wojny? Wojny na bliskim wschodzie były między innymi o to by nikomu do głowy nie przyszło od dolara w transakcjach ropą.  

Teraz jednak Ameryka stoi w obliczu poważnego kryzysu. Utrzymania statusu dolara jest niemożliwe. Trend się odwrócił i nawet rosnące ceny złota (redukująca skutki utraty wartości waluty – amerykanie posiadają duże zasoby tego kruszcu)  czy militarna potęga USA szybko tego trendu nie odwróci.

 

PS: Na tym przykładzie można wyciągnąć szersze wnioski o skuteczności i efektywności demokracji jako systemu sprawowania władzy lub też skutkach jej niedoboru. O roli mediów w demokracji. W mojej ocenie demokracja przegrywa z ustrojami quasi dyktatorskimi.

platos
O mnie platos

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka