platos platos
109
BLOG

Drożyzna, inflacja i "efekt Skrzypka"

platos platos Polityka Obserwuj notkę 13

Zwykle do ludzi o ograniczonym umyśle staram się podchodzić z życzliwą rezerwą. Mam dla nich wiele cierpliwości i zrozumienia. Zdarza się jednak czasem, że poziom argumentacji, styl prowadzenia dyskusji budzą we mnie politowanie.

Wczoraj wcześniej wróciłem z pracy i miałem szansę obejrzeć w TVN24 program „Skaner polityczny”. Program ten zwykle jest prowadzony przez „obiektywną inaczej” Panią przy tuszy z fryzurą średniowiecznego giermka, (osoba ta prowadzi czasem Lożę prasową), wczoraj zaś prowadziła wizualnie przyjemniejsza „niunia”, o której nic więcej raczej powiedzieć się nie da.

 

Do programu zapraszają dziennikarzy i publicystów – tak zwanych „ekspertów”, którzy objaśniają nam maluczkim zawiłości tego świata.

Wczoraj wystąpiła (to dobre słowo) gwiazda GW Dominika Wielowiejska. Całokształt tej Pani jest wyjątkowo nieatrakcyjny. Tembr głosu coś między Piterą a Senyszyn, zaś styl dyskusji zbliżony do tej pierwszej. Ubrana była w coś w kwiaty, ostry wzór nie pasujący zupełnie do zdawałoby się dziecinnej twarzyczki…

Wszystko to jednak ginie w potoku za głośno wypowiadanych słów. Słów przesyconych ideologią z Czerskiej. Wypowiadanych z agresją i emocjonalnym zaangażowaniem. Przypomina mi wtedy niejakiego Stasińskiego w momentach gdy poniesie go dyskusyjny temperament.

 

Pominę milczeniem żenującą obronę GW w sprawie Maleszki, tego nie dało się bronić nie tracąc własnej twarzy. Dzień wcześniej Wroński też bronił GW ale widać było, że bez przekonania z głową raczej spuszczoną i z przygaszonym głosem. Tu zaś istny wulkan hipokryzji, bez wstydu, bez zażenowania własną obłudą.

 

Drugą część dyskusji zdominował temat drożyzny. Tu Pani Dominika sięgnęła do guru i klasyka polskiego monetaryzmu – Balcerowicza. Wskazywała jak to mądry człowiek przestrzegał latami nas wszystkich przed inflacją i nikt go nie słuchał. Teraz zaś opozycja (sic!) wymyśliła sobie słowo drożyzna (co według Wielowiejskiej jest określeniem tożsamym) i stało się to tematem chwytliwym.

 

Następnie należało wskazać winnego drożyzny, więc Wielowiejska bez żenady wskazuje na prezesa NBP. Cóż z tego, że RPP to nie to samo co NBP? Wielowiejska nie wnika w takie niuanse. Oczywiście w takim przypadku nie warto czerpać z Balcerowicza, który jeszcze kilka zdań temu był niekwestionowanym autorytetem. Jak widać niedouczeni propagandziści z Czerskiej autorytety dopasowują odpowiednio do tez – raz czerpią z Balcerowicza innym razem z Leppera.

 

Czy ktoś jeszcze pamięta jak krytykowany przez AWSowski/SLDowski rząd Balcerowicz grzmiał o zamachu na niezależność NBP? Czy Wielowiejska nie pamięta telewizyjnych wykładów o tym, że to głównie rząd ma narzędzia walki z inflacją a stopy procentowe są tylko jednym z narzędzi często nieskutecznym? Jak widać nauka poszła w las a zakłamana bądź niedouczona Wielowiejska dalej będzie w charakterze eksperta oceniać działania mądrzejszych od siebie – działania, których nie jest w stanie pojąc swym bolszewickim rozumkiem.

 

Od tamtej wojny rząd – NBP udało się wypracować kompromis, który obecny rząd bezceremonialnie i koniunkturalnie łamie. Poza kilkoma krytycznymi komentarzami w prasie fachowej nie dostrzegłem głosów oburzenia. Nie wezwano na odsiecz Banku Światowego.

 

Cóż z tego, że obecna inflacja to głównie efekt zmian strukturalnych na świecie – cen energii i żywności. Cóż z tego, że głównym motorem inflacji w Polsce są rozbudzone oczekiwania płacowe i szybszy wzrost płac niż wydajności pracy. Cóż z tego, że w takiej sytuacji podniesienie stóp nie wpłynie istotnie na obniżenie inflacji spowodowanej szokiem podażowym a prowadzić będzie do stagflacji. To propagandzistów z Czerskiej nie obchodzi.

 

Nie obchodziło to też Donalda Tuska przed wyborami gdy podczas debaty wyliczał ceny jabłek i gruszek. Nie obchodziło gdy obiecywał cud, bogactwo i wysokie zarobki dla dobrze opłacanych lekarzy, pielęgniarek…

Dziś rząd staje oko w oko z problemem i chwyta się metody „łapaj złodzieja” bez poczucia odpowiedzialności za długofalowe negatywne skutki takich doraźnych działań a minister finansów w liberalnym rządzie pozwala sobie na krytykę działań niezależnej przecież RPP.

platos
O mnie platos

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka