Chciałbym wierzyć, że wczorajsze zachowanie posłów PiS nie jest tylko emocjonalnym wybuchem pod dyktando propagandzistów z PO. Chciałbym wierzyć, że realne skutki, o których ciekawie pisze doomer, dotknął sprawcę całego zamieszania a nie ludzi którzy naiwnie stali się przedmiotem manipulacji. Mam jednak nieodparte wrażenie, że tekst doomera i wiele komentarzy jest jedynie objawem chciejstwa.
Wszyscy mu czasem ulegamy, to prawda. Dla mnie też niewątpliwe jest nadużycie władzy przez Marszałka Sejmu i złamanie regulaminu, konsekwentne łamanie przez większość praw mniejszości, łamanie zasad i dobrych zwyczajów parlamentarnych. Dla wnikliwego obserwatora jaskrawo widoczny jest też zemsta motyw zemsty na Z. Ziobro i wykorzystywanie prokuratury do walki politycznej bez podstaw merytorycznych i prawnych.
Wszystko to jest daleko bardziej naganne niż obstrukcja czy kompromitujące zachowanie opozycji będące skutkiem powyższych nadużyć szeroko rozumianego obozu rządzącego.
Chciałbym też wierzyć ze za taką postawą rządzących, postawą anarchizującą życie publiczne, za zachowaniem, które de facto de-demokratyzuje (zwraca na to uwagę nieoceniony Michael) nasz kraj i osłabia go, nie stoi inna siła, której na rękę jest to by nad Wisłą było państwo słabe, targane konfliktami. Gdzie prawda ginie w mętnej wodzie pozorów i półprawd oraz medialnego zgiełku i dezinformacji. Nie wnikam czy są to państwa ościenne czy mniej lub bardziej rodzima plutokracja. Może powód takiej postawy jest tak przyziemny i małostkowy, że chodzi o przykrycie coraz częściej wychodzących na jaw afer i aferek oraz bieżącej nieudolności rządzących – na co wskazują komentatorzy na S24 i np. E. Misiewicz. Sam w to jeszcze wczoraj wierzyłem.
Niestety nie jest to pierwsze takie zachowanie i jeśli pomyślimy i sięgniemy głębiej niż doomer (niż tylko bieżący konflikt i sondażowe zyski/straty), w skutki długofalowe dla naszego kraju - to są one katastrofalne. Dłuższy stan klinczu i agresji, pieniactwa i prowadzenia post-polityki doprowadzi nas do kraju porównywalnego z republikami bananowymi.
Jak mam uwierzyć, że takie prowadzenie polityki przez PO, nie jest świadomym osłabianiem naszego kraju? Czy oni nie widzą dokąd nas prowadzą?
Edit: polecam w temacie
Wiktor Kornhauer:
http://emigracja.salon24.pl/85484,index.html
boguty
http://autostopem.salon24.pl/85479,index.html


Komentarze
Pokaż komentarze (7)