Do napisania tej notki zainspirowały mnie dwa teksty, które czytane łącznie naprawdę dają do myślenia w wielu aspektach:
Najpierw przeczytałem tekst Tomasza Strzembosza o Sławomirze Lachowskim i jego współpracy z SB.
Jako, że moja ciekawość świata nakazała mi wpisać w googlach nazwisko ww. TW i sprawdzić kim on jest.
Pierwszym odnalezionym linkiem była – informacja z 04/03/2008 (4 miesiące wcześniej!!!), że BRE Bank kontrolowany prze Niemiecki Commerzbank A.G. „tak łatwo i tak niespodziewanie pozbył się Lachowskiego” który miał „pasmo niewątpliwych sukcesów”.
Cały tekst utrzymany jest w tonacji zaskoczenia. Autorzy doszukują się przyczyn – a to kompleksy a to korporacja itd.
Prawda okazuje się być inna. (Zastrzeżenie: w kontekscie słów napisanych poniżej - pozostają wątpliwości czy to także pełna wiedza na ten temat)
Czego zatem uczy nas to zestawienie tekstów?
Dowiadujemy się, że wiarygodność banku warta jest ponad 1mld PLN bo tyle kosztuje BRE pozbycie się Lachowskiego. Wiarygodność, dla której warto ukryć rzeczywiste powody zwolnienia. Przemawia do wyobraźni w kontekście kompromitujących zachowań innych instytucji. Bank nie może pozwolić sobie na zatrudnianie osób które mogą współpracować ze służbami – także obcymi.
Mnie jednak uderzyły także komentarze pod informacją sprzed 4 miesięcy. Warto je przeczytać choć mądrości tam raczej nie znajdziemy. Komentujemy często sprawy, o których nie mamy zielonego pojęcia bo prawda jest ukryta. Wyciągamy fałszywe wnioski. Warto czasem poczekać z analizą. Jest to szczególnie istotne na portalu żyjącego z komentarzy i analiz. Każdemu polecam chwilę refleksji nad tymi tekstami.
PS Teraz okaże się ile warta jest wiarygodność dla WIDZEWA ŁÓDŹ i Sylwestra Cacka (nomen omen też kiedyś bankiera)


Komentarze
Pokaż komentarze