Po(...)między
Każde słowo
2 obserwujących
17 notek
4103 odsłony
145 odsłon

Zarazki

Wykop Skomentuj4

Siedząc dłuższy czas w izolacji, samemu lub w małej grupie, można się odzwyczaić od kontaktów z innymi. Kiedy już kogoś spotykamy, szczególnie kogoś kogo się dawno nie widziało, krótka rozmowa jest doświadczeniem niemal biologicznym. 

Te wszystkie ruchy twarzy, rąk i reszty ciała świadomie lub podświadomie interpretujemy. W czasach przed pandemiczno-koronawirusowych nie było to takie szokujące. Teraz? Dystans wprawia w dziwne zakłopotanie, brak tradycyjnego uścisku ręki dezorientuje, a zasłonięte usta rozmywają słowa i emocje. Po szoku interakcyjnym okazuje się, że ta druga osoba to człowiek, oddycha, żyje, myśli. Cała ta zmiana bierze się stąd, że przede wszystkim potencjalnie zaraża, tak jak my.

W natłoku bodźców nagle pojawia się myśl, że z interakcją psychiczną jest trochę jak z biologiczną. „Dystans” sprawia, że coraz trudniej swobodnie wymienić myśli, emocje. „Maseczka” utrudnia zrozumienie i rodzi niejasności. „Środek dezynfekcyjny” chroni przed zarażeniem i choć zabija co nasze, to przede wszystkim obce i groźne. Najważniejsze to zwyczajnie się „pilnować”, bo nic nie zastąpi rozumu, i "zachować umiar", żeby nie zwariować. 

Te wszystkie rozmowy na dworze, w sklepie, oprócz okazji do wcierania w ręce i twarze różnych mikroustrojów, zarażają też psychicznie. Tworzymy swoją codzienność, która z kolei warunkuje nas samych, nasze nawyki, nałogi. Okazuje się, że niektóre osoby bez swojej codzienności przestają być sobą i odwrotnie, niektórzy dopiero sobą się stają. Zmienia się nawet krajobraz, gdzie Panowie z piwem pod sklepem, gdzie starsze Panie skrzeczące przed klatką godzinami na ławce, gdzie wiecznie krzyczące dzieciaki na placu. Zostały psy i ich właściciele, Panowie i Niewolnicy.

Unikanie zarazków biologicznych nie równa się ochronie przed tymi psychicznymi. Internet i telewizja sprawnie to wykorzystują, dostarczając chętnym syntetycznych mikroorganizmów. Jak długo wątroba to wytrzyma, trudno powiedzieć. Pewnie najlepiej przetrwają przyzwyczajeni i tacy, co mają inny świat. Natomiast ci, którzy tak naprawdę dźwigają nas na barkach, zwariują i winnym będzie tu zaraza psychiczno-medialno-społeczna, a nie wirus, ale obym się mylił.


Jeśli coś jest trudne, patrz na Początek

Po(...)między

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości