Siadł pierwiosnek na sośnie
i wyśpiewywał Wiośnie:
"Ci, ci, cicho Ci ćwirzę.
Tycio cieplej już, bliżej
słonko świeci, ciepełko
ciałko grzeje ździebełko.
Ciut ciut liście pączkują,
kwiatki, trawki kiełkują.
Świat się budzi z uśpienia,
Ci, ci, z Tobą się zmienia."
A Wiosenka swą ręką,
zachęcona piosenką,
głaszcze ziemię rozmokłą,
płatki bieli stokrotkom,
żółci główki podbiałom,
lecz to jeszcze za mało.
Patrzy ptak, a pod sosną
gęsto w trawie już rosną,
dziękując za jego piosnki,
najpiękniejsze pierwiosnki.








Komentarze
Pokaż komentarze (12)