Księżyc dziś w nocy jasno świecił.

Czasem przysłaniały go pędzące po niebie chmury.

W końcu jednak niebo prawie całkiem się oczyściło i Księżyc ukazał w pełni swe oblicze.

I wtedy w ogrodzie coś się zaczęło dziać.

Zjawa przybierała coraz to inne kształty,

zaczynała powoli realnieć,

aż w końcu okazało się, że to jednak...Mara!






Komentarze
Pokaż komentarze (14)