Poganin Poganin
158
BLOG

Państwo laickie inaczej

Poganin Poganin Polityka Obserwuj notkę 3

{Wpis archiwalny, pierwotnie ukazał się 16 stycznie na innym serwisie}

Pamiętam, że z pewną nadzieją przyjmowałem wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego o tym, że zamierza budować „konserwatywną prawicę laicką”. Wiem oczywiście, że tylko kompletny szaleniec mógłby wierzyć politykom na słowo, ale w tym wypadku wyeliminowanie najbardziej fanatycznych chrześcijan z własnych szeregów (frakcja M. Jurka) zdawało się uwiarygadniać te zamiary. Uprawiane od tamtego czasu umizgi w kierunku mocherowego środowiska, podlizywanie się biskupom przy każdej okazji, można jeszcze było interpretować jako taktyczną zagrywkę.

Czym innym jest jednak projekt konstytucji. Nie sądzę, by można go traktować jako tylko taktyczną zagrywkę. Przygotowanie takiego dokumentu, wymaga w końcu nieco zachodu, znacznie więcej niż w przypadku przemówienia na konwencję. Jest zapisem pewnej wizji państwa, pewnego pomysłu na jego urządzenie.

Wszystko wskazuje na to, że na szczęście projekt ten pozostanie wyłącznie dokumentem programowym jednej partii, ale mimo to, zdecydowałem się do niego zajrzeć. Zwrócił moją uwagę podkreślany przez dziennikarzy zapis, o prawie do zachowania symboli, także religijnych. Ma to być gwarancją dla obywateli na wypadek, gdyby - jak argumentował prezes PiS - znaleźli się w Polsce ludzie, którzy twierdziliby, że krzyże, kapliczki przydrożne czy kościoły im przeszkadzają. (1). Ale ciekawych zapisów jest więcej.

Zacznijmy od preambuły.

W imię Boga Wszechmogącego!

Szczerze mówiąc, nie za bardzo rozumiem takie sformułowanie - oznacza ono, że ustawodawcy wypowiadają się w imieniu Boga? Chyba jednak nie, nie podejrzewam, aby chcieli swego Boga wrobić w taką odpowiedzialność. Należy więc przyjąć, że to odwołanie o charakterze magicznym, tak, jak na początku pacierza. Czytajmy jednak dalej:

My, Naród Polski,
składając Bożej Opatrzności dziękczynienie za dar niepodległości,
pomni naszych ponad tysiącletnich dziejów związanych z chrześcijaństwem,

W rzeczy samej, lepiej, że wdzięczność za niepodległość kierowana jest do opatrzności (stary, stoicki termin), niż do Kościoła. Dzieje chrześcijańskiej niewoli również trzeba pamiętać. Swoją drogą, to symptomatyczne, że o takich sprawach trzeba przypominać w najważniejszym dokumencie - czyżby ludzie zapominali? Przy takim rozumieniu kolejne zdania:

wdzięczni poprzednim pokoleniom
za ich wytrwałą pracę, poświęcenie i ofiary dla Polski,
zrzuciwszy jarzmo obcej przemocy i komunizmu,

wydają się sensowne. Nawet, jeśliby obca przemoc ideologiczna w postaci chrystianizmu do końca nas nie odpadła.

Spokojnie, nie będę analizował całości zdanie po zdaniu. Skupię się tylko na kwestiach rzucających się w oczy, a ściślej, drażniących moje pogańskie oczy. Wśród zadań państwa wymienia się:

11) kultywowanie pamięci ofiar wojen i totalitaryzmów, otaczanie specjalną opieką weteranów walk o niepodległość Polski,

narzuca się pytanie: a dlaczego nie bohaterów? Zwyczajna polska martyrologia, cierpiętnictwo i za przeproszeniem - zbitej-dupy-lizanie?

Ważny jest dla nas szczególnie Art. 13

  1. Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.
  2. Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie, jak równie współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego.
  3. Stosunki między państwem a Kościołem katolickim określają umowa międzynarodowa zawarta przez Rzeczpospolitą Polską ze Stolicą Apostolską i ustawy.
  4. Stosunki między państwem a innymi kościołami i związkami wyznaniowymi określają ustawy uwzględniające treść umów zawartych przez Radę Ministrów z ich właściwymi przedstawicielami.

Punkty 1-2 mi się podobają, jeśliby miały być traktowane poważnie, ale oczywiście nie będą - na co wskazuje punkt trzeci. W konstytucji nie zauważyłem takiego uprzywilejowania którejkolwiek innej organizacji czy państwa - nawet USA! Nie jestem prawnikiem, ale wydaje mi się, że takie sformułowanie może uniemożliwić wypowiedzenie konkordatu przez polską stronę. Zrodzić by to mogło wszak sytuację nader niekonstytucyjną - gdyby stosunku z krk nie były uregulowane ustawą. Gdy przedstawiciele innych partii zarzucają projektowi powrót do PRL, to właśnie w tym fragmencie bym ten powrót widział - wszak w dawnej konstytucji również zapisana była trwała przyjaźń z ZSRR.

W rozdziale o wolności obywateli czytamy dalej w Art. 27:

  1. Każdemu przysługuje wolność sumienia, światopoglądu i wyznania, kultu i praktyk religijnych oraz nauczania religii w życiu prywatnym i publicznym.
  2. Władze publiczne umożliwiają nauczanie w szkołach publicznych religii Kościoła katolickiego oraz innych prawnie uznanych kościołów i związków wyznaniowych pod ich nadzorem.

Nigdy nie zrozumiem tej logiki: niby wyznania są równouprawnione, ale jedno zostało zapisane, a inne nie. Teraz następuje ten słynny artykuł mający bronić krzyży. Art. 28

Obywatele mają prawo do ochrony obecności symboli i pamiątek kulturalnych i religijnych istniejących w sferze publicznej zgodnie z miejscowymi zwyczajami.

Podchodząc do sprawy optymistycznie: dobrze, że nie ma zapisu o obowiązku umieszczania symboli odnoszących się do "katolickiej tożsamości". Artykuł ten - jak mi się wydaje - nie daje też specjalnego prawa do umieszczania nowych symboli. Innymi słowy, gdybym chciał postawić symbol swojej wiary, to artykuł ten nie chroniłby mnie. Pewną ochronę zyskujemy ze strony Artykułu 33

Każdemu przysługuje wolność wyrażania swoich przekonań i opinii oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, w tym dotyczących działalności organów władzy publicznej i instytucji publicznych, a także spraw innych instytucji i osób związanych z ich działalnością publiczną.

Sądzę, że kościół jako instytucja publiczna również będzie musiał (oczywiście teoretycznie) udostępniać informacje na swój temat, które póki co są wstydliwie skrywane.

Kwestie religijne pojawiają się jeszcze przy okazji formuły przysięgi, którą można składać z formułą „tak mi dopomóż Bóg”, albo bez niej, ale nie w innej wersji.

Nie wypowiadam się na temat innych przepisów konstytucji, bo są one bez znaczenia, skoto raczej nie będą wprowadzone.

Poganin
O mnie Poganin

Bloguję też:: Przy kritikosie także jako Kafir i przy pantheionie

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka