Komentuj, obserwuj tematy,
Załóż profil w salon24.pl
Mój profil
Poganin Poganin
87
BLOG

Solidarni 2010. Co zobaczyłem

Poganin Poganin Polityka Obserwuj notkę 65

Jedną z najlepszych, jakie znam, analiz socjologicznych jest opis sytuacji w XVIII wiecznej Francji dokonany przez Alexisa de Tocquevilla. W wyniku wyjątkowo szerokiej kwerendy najrozmaitszego rodzaju dokumentów udało mu się wniknąć w mechanizm, który doprowadził dawną Francję do upadku. Francuska arystokracja z przyjemnością zrezygnowała wówczas z realnej władzy na rzecz królewskiej administracji. W zamian za to pozostawiono jej dawne przywileje. Dawniej musiała kontaktować się z ludem (tym ciemnym ludem), rozwiązywać problemy, rozsądzać chłopskie spory, ponosić odpowiedzialność. Teraz wyprowadziła się do miasta i założyła literackie salony, w których rozwijała utopijne teorie o człowieku z natury wolnym i idealnym społeczeństwie urządzonym zgodnie z zasadami rozumu. Lud został pozostawiony sam sobie, jego problemy były rozwiązywane przez administrację królewską, ale na wsi nie było już żadnych wykształconych ludzi. Każdy zamożniejszy chłop wysyłał swoje dzieci do miasta.

Czy sytuacja aż tak bardzo różni się od dzisiejszej Polski?

Gdy oglądam film „Solidarni 2010” widzę właśnie to: naród porzucony przez elitę. Oczywiście, mamy elitę, wybitnych uczonych, dziennikarzy. Elicie wydaje się jednak, że jej rolą jest „rząd dusz”, który realizuje się za pomocą mediów. Wygłasza więc swoje wysoce uczone monologi. Słyszy zza pleców aplauz, ale jest to aplauz ze strony innych członków tej samej elity. Lud jest po drugiej stronie telewizyjnego odbiornika. Głos ludu został sprowadzony do cyfr, które wyrażają proste opinie, bo tylko takie opinie, zdanie badaczy opinii społecznej może lud posiadać: za, przeciw, nie wiem. Lubię, nie lubię, nie znam. Szanuję, nie szanuję.

Ludziom serwowane są informacje, i są oni zostawiani z nimi sami, każdy w osobnym mieszkaniu, przed osobnym odbiornikiem TV. Informacja sama w sobie jednak nie ma sensu, ma sens tylko w kontekście, w powiązaniu z innymi. Kontekst trzeba znaleźć, ale tylko członkowie elity potrafią znaleźć go samodzielnie, a przed wszystkim krytycznie kontrolować proces znajdywania sensu. Stąd dla demokracji niezbędna jest dyskusja między elitami a ludem, nie monologi, ale dyskusja i spór. Monologi opierają się na autorytetach, ale autorytety nie mogą być fundamentem demokracji, bo władza leży w rękach ludu. Lud musi być przekonany, a nie uwiedziony. Przekonywanie jest niemożliwe, gdy elita pogardza ludem, gdy wyprowadza się za miasto albo do ogrodzonych wysokimi płotami luksusowych dzielnic, gdy przemyka przez ulice samochodami o przyciemnionych szybach, by przez przypadek nie musieć spotkać jakiego "ciemniaka".

Właśnie taką pogardę do ludu, pomieszaną z lękiem widzę w reakcjach na film Stankiewicz: "jak ci ludzie mają czelność samemu myśleć, przecież nie należą do elity, powinni zatem słuchać, co do nich mówimy. Dlaczego nam nie wierzą, dlaczego tak kombinują? Kim oni są, by stawiać jakiekolwiek hipotezy, przecież powinni to zostawić nam, elicie."

Wiele wypowiedzi na tym filmie było głupich, nierozważnych. Sądzę, że wynika to z tego, że zatracono czasach medialno-sondażowych podstawową umiejętność toczenia dyskusji. Te nierozsądne opinie w normalnej dyskusji zostały by wyperswadowane przez sąsiada, czy krewnego. Ale dzisiaj z sąsiadami lepiej nie rozmawiać o polityce. Tym bardziej z krewnymi. Skala nienawiści jaka została ostatnimi laty wlana w spór polityczny jest w stanie skłócić nawet starych przyjaciół czy krewnych.

Nienawiść jest czymś usprawiedliwionym w polityce, ale wtedy, gdy kieruje się w stronę wroga, np. wrogiego państwa w stanie wojny. Tymczasem u nas nienawiść została skierowana w stronę innych członków tego samego społeczeństwa, którzy mieli przecież te same cele - dobro wspólne - którzy różnili się jedynie priorytetami, metodami. Sądzę, że to właśnie zostanie odnotowane przez historyków przyszłości, jako najbardziej znamienny rys ostatnich lat.

Poganin
O mnie Poganin

Bloguję też:: Przy kritikosie także jako Kafir i przy pantheionie

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (65)

Inne tematy w dziale Polityka