Poganin Poganin
60
BLOG

Partia smutnych panów w czerni

Poganin Poganin Polityka Obserwuj notkę 4

Nie do końca rozumiem, na czym miałoby polegać "strzelenie sobie w stopę" (Kataryna) przez Kaczyńskiego w ostatnim wywiadzie. Wielu zapewne jest rozczarowanych iż porzucenie języka wojny oznacza porzucenie języka wojny a nie wpadanie z wszystkimi w objęcia i grzeczne potakiwanie każdemu przedsięwzięciu PO. Chyba tylko osoby, które znają się na polityce tak, jak J. Kaczyński na śpiewaniu mogły sądzić, że opozycja zupełnie za darmo zacznie odgrywać rolę pozarządowego koalicjanta. Może wielu półinteligentnych dziennikarzy w to wierzyło, a jeszcze bardziej, chciało PiS w taką rolę wepchną, stąd moim zdaniem słusznie prezes kwestię tę wyjaśnił. Nie chodzi o zmianę sporu na przyjaźń, a o zamianę wojny na debatę. I słusznie. Strategicznie nie ma się do czego przyczepić.

Na poziomie taktycznym jednak ostatnio partia zaczyna obierać niepokojący mnie kierunek. Ostentacyjnie przedłużana żałoba ma być, jak rozumiem, receptą na utrzymaniu przy PiSie ruchu 10 kwietnia. Obawiam się, że szwankuje tu podstawowa znajomość psychologii: nikt nie wytrzyma zbyt długo w nastroju przygnębiającego smutku. Już w okresie żałoby przedwyborczej słychać było głosy, że "już tego za dużo". Słyszałem nawet przypuszczenie z ust znajomego socjologa, iż TVN i inne "przyjazne telewizje" celowo nakręcają tę żałobę, aby wywołać u ludzi odruch wymiotny, czy mówiąc mniej kolokwialnie, by żałobę przedawkować. Wybory pozwoliły odpocząć od tego nastroju i teraz partia do tego wraca. Moim zdaniem to karygodny błąd. Każda żałoba musi się skończyć, a potem nadchodzi czas na wykonanie testamentu! Tymczasem bezsensowna walka o krzyż (czy nie lepiej byłoby urządzić przeniesienie w uroczystej procesji przez całe miasto, a potem dogadać z Komorowskim jakiś głaz z tablica pamiątkową, pod który nadam można by znosić kwiaty. Podobnie niezrozumiałe są w tym momencie żałobne portrety na sejmowych miejscach. Są może zrozumiałe psychologicznie ale politycznie już nie. Czy PiSowi zależy, by przylepić mu łatkę partii żałobników? Czyż nie jest ważniejsze, by sprawę wyjaśnić? Tymczasem zamiast skupić się na zadawaniu pytań i dbać, by nic nie zakłócało ich brzemienia w przestrzeni publicznej, PiS samo dostarcza mediom wygodny temat zastępczy. Tylko patrzeć, jak - na zasadzie czystej psychologicznej reakcji, odreagowania - zaczną się szerzyć dowcipy o Smoleńsku. Żałoba jest rytuałem opartym na reakcji na wydarzenie, nie może być jednak techniką pozyskiwania wyborców, zwłaszcza młodych.

 

 

Poganin
O mnie Poganin

Bloguję też:: Przy kritikosie także jako Kafir i przy pantheionie

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka