Pogromca Smoków Pogromca Smoków
14
BLOG

"Wyborcza" na ratunek.

Pogromca Smoków Pogromca Smoków Polityka Obserwuj notkę 2

Miałem dzisiaj nie pisać, bo i szczególnie nie ma o czym. Co prawda mogłem machnąć coś o wolności słowa w kontekście publikacji "Die Welt", ale primo- wszystko już chyba napisali inni, secundo- żarty tej niemieckiej gazetki prezentowały poziom na iście niemieckim poziomie, równym chyba tylko poziomowi urody niemieckich kobiet. Od razu zaznaczam- nie jestem antyniemiecki (papieża np. lubię), tak po prostu jest. Tak więc debilizmu komentować nie będę, co najwyżej nazwę go po imieniu.

Coś mnie jednak podkusiło, by odwiedzić stronę "Gazety Wyborczej". Najpierw rzuciła mi się w oczy zupełnie nowa organizacja strony, ale dość szybko się w niej połapałem (i znów "GW" nie udało się mnie zmylić). Przeglądałem sobie tak rażąco nową stronę i nagle widzę tytuł: "Encyklopedia Solidarności bez hasła >Wałęsa<". Oczywiście kliknąłem, coby poczytać. Redaktor tłumaczył, że to przez brak materiałów:

"- Uznałem, że biogram Lecha Wałęsy musi być sporządzony ze szczególną starannością. Przygotowałem go na razie tylko do 1995 roku. Na resztę zabrakło mi czasu oraz materiałów, a potem zapomniałem - tłumaczy "Gazecie" Przemysław Miśkiewicz, szef "Pokolenia". - Chciałem spotkać się z Lechem Wałęsą, by ustalić szczegóły tekstu. Nie ma w tym żadnego kontekstu politycznego.".

Rzecz jasna "Wyborcza" ma już ustalone zdanie na temat hierarchii ważności poszczególnych tematów:

"Wśród umieszczonych już w sieci 800 biogramów czołowych działaczy opozycji brakuje tego najważniejszego - przywódcy "Solidarności" Lecha Wałęsy. Błąd odkryli dziennikarze TVN Tomasz Sekielski i Andrzej Morozowski. Powiedzieli o tym we wtorkowym wydaniu swojego programu "Teraz my"."

Oczywiście zaznaczam też odkrywców tego strasznego niedopatrzenia- Morozowski i Sekielski to wszak tuzy polskiego dziennikarstwa, wszystkie afery są ich. O bezstronności nie wspominam, bo to wszak oczywiste- jak ktoś pracuje w TVN, to musi być krystalicznie uczciwy.

W sumie, biorąc pod uwagę miejsce publikacji artykułu, żadna sensacja- "GW" ze wszystkiego zrobi spisek. Z drugiej strony- mimo wszystko Wałęsa zasługuje na miejsce w "Encyklopedii Solidarności", co prawda czas pokazał, że jego krystaliczna czystość i bohaterstwo są taki trochę... no, powiedzmy- wytarte. Jakby jednak nie patrzeć, miał duży (choć zapewne niekoniecznie pozytywny) wpływ na "Solidarność", to i umieścić by go wypadało.

Wspominam o tym, bo rzecz jasna był jeszcze kwiatek- sonda pt. "Pominiecie Lecha Wałęsy w Encyklopedii Solidarności to" i propozycje odpowiedzi, rzecz jasna zupełnie neutralne: "kompromitujący błąd" czy też "celowa manipulacja" ewentualnie " nie mam zdania". Można rzecz jasna zaznaczyć co się chce. Niech żyje wolność słowa! (czyli jednak doszedłem do wolności słowa, chociaż w innym kontekście).

I to by było tyle, gdybym nie miał włączonego radia. Niestety mam, więc jeszcze mały akapit. Jak podało nasze polskie radio, Polska musi zapłacić (strukturom Wspólnot Europejskich) karę za żywność składowaną przed przyjęciem do WE. Tak orzekła bodajże Komisja Europejska, moje ulubione ciało, rzecz jasna- z ciał wspólnotowych. W sumie bez komentarza, chociaż już starożytni Rzymianie twierdzili, że lex retro non agit...

Cóż, jak widać po usunięciu chrześcijańskich korzeni, z Europy usuwa się powoli i rzymskie prawodawstwo. Jeszcze trochę i zostanie tylko grecka kultura, co jest w sumie zrozumiałe, gdy przyjrzeć się dokładnie, gdzie zmierza Europa. Na pewno z tych zmian ucieszą się Biedroń, Niemiec i ich przyjaciele, ale my, prości ludzie, nie tak wrażliwi jak oni, będziemy chyba tylko rzucać zlęknione spojrzenia... Przede wszystkim do tyłu.

Time Shop   Blog poświęcony zabytkom Łodzi Rybowicz  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka