Pogromca Smoków Pogromca Smoków
20
BLOG

Idea i polityka

Pogromca Smoków Pogromca Smoków Polityka Obserwuj notkę 0

Po porażce we wczorajszych głosowaniach nad poprawkami do Konstytucji do dymisji podał się Marek Jurek. Na dodatek polityk ten, bardzo zaangażowany w inicjatywę wpisania ochrony życia do Konstytucji, wystąpił z PiS; kilku innych posłów opuściło Radę Polityczną PiS, nie występując na razie z partii.

Z jednej strony patrząc, Marek Jurek mi zaimponował. Zachował się zupełnie nie jak polski polityk- po porażce nie zaczął krzyczeć, że to spisek kaczystów/agentów/innych złych ludzi, ale zrezygnował ze stanowisk, których zajmowanie wiązało się z realizowaną przez byłego Marszałka ideą. Być może wynikało to tylko z rozczarowania i było decyzją chwili, być może miała miejsce jakaś kłótnia, o której nie wiemy- mimo wszystko decyzja Jurka była rzadko spotykanym u nas przypadkiem wyjscia z twarzą po porażce.

Niestety, jest też druga strona takiego stanu rzeczy. Decyzja prominentnego polityka, wiceszefa partii, o wystąpieniu z niej zawsze pociagać będzie mniejsze lub większe konsekwencje. Mniejsze, jeśli skończy się tylko na opuszczeniu partii przez Marka Jurka. Wtedy opozycja trochę pokrzyczy, Komorowski uśmiechnie się z satysfakcją, Olejniczak zamruga z ukontentowaniem oczętami, Waltz powie, że zawsze się spodziewała... Marka Jurka polubią nagle (no, może nie polubią, ale będą mniej nielubić) różowe i czerwone media... Ale w sumie wydarzy się niewiele.

Większe konsekwencje zaobserwujemy, gdy za Jurkiem z PiS wystąpią inni posłowie; wtedy wszystko zależeć będzie od ich decyzji. Najprawdopodobniej stworzą klub (czy koło) parlamentarny, raczej nie partię. I wejdą w koalicję z PiS, bo niespecjalnie mają inne wyjście. Chyba, że Jarosław Kaczyński zdecyduje się na przedterminowe wybory w sytuacji jakiegokolwiek rozłamu- ale byłaby to gra o wszystko, przy dużym ryzyku- ale i ewentualna nagroda obiecująca, bo jednak takie wydarzenia scaliłyby PiS dość trwale. Politycy przkonali by się na własne skórze, do czego o mało co nie doprowadzili. Ale wątpię, by Kaczyński chciał tyle ryzykować.

Najgorszy możliwy scenariusz- ale chyba najmniej prawdopodobny, mimo wszystko- to głęboki rozłam w PiS, kłótnia, jakie obserwowaliśmy w AWS i przedterminowe wybory. Po takich wyborach władzę obejmie PO wespół z SLD, PSL i innymi tego typu tworami, co oznacza zaprzepaszczenie dorobku ostatnich kilkunastu miesięcy, odbudowę powiązań, które Kaczyńscy teraz rozbijają- czyli psucie Państwa, jakie z rozkoszą uprawiają wszelcy postkomuniści i ich sojusznicy. We Wspólnotach Europejskich znów będziemy wiernym przytakiwaczem Francji i Niemiec, oczywiście nikt nie ośmieli się drażnić Rosji... czyli polityka zagraniczna będzie mierna jak za Geremka. Za to będą nas chwalić na arenie międzynarodowej, więc media stwierdzą, że polityka zagraniczna się poprawiła, jesteśmy skłonni do kiompromisów (zauważyliście podobieństwo słów kompromis i kompromitacja?) i w ogóle cacy. Może nawet pochwali nas Jose Barroso.

Marszałek Jurek podjął decyzję niewątpliwie trudną, na pewno uczciwą- nie wiadomo tylko, czy do końca przemyślaną. Jeśli bowiem sprawdzą się czarne scenariusze, decyzja Marszałka będzie nas sporo kosztować. A już na pewno zdecydowanie oddali się możliwość wprowadzenia ochrony życia do Konstytucji.

Tym bardziej, że na podobne, idealistyczne gesty ze strony innych polityków, zwłaszcza opozycyjnych, nie ma co liczyć.

Time Shop   Blog poświęcony zabytkom Łodzi Rybowicz  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka