Pogromca Smoków Pogromca Smoków
31
BLOG

Ciało apolityczne

Pogromca Smoków Pogromca Smoków Polityka Obserwuj notkę 4

Trybunał Konstytucyjny, złośliwie nazywany prostytucyjnym (zapewne ze względu na świadczenie przez jego sędziów usług ich politycznym mocodawcom) radzi nad konstytucyjnością ustawy lustracyjnej. Wydaje się, że efekt tego radzenia może być tylko jeden- obalenie ustawy. Szczególnie, że sygnały wysyłane przez sędziów (odrzucenie wniosków Marszałka Sejmu i przedstawiciela Sejmu) tezę taką potwierdzają. Najprawdopodobniej wydaje się słusznie, jednak szanse na korzystniejsze rozwiązanie są mimo wszystko odrobinę większe. Zastanówmy się bowiem, co stanie się, gdy TK zakwestionuje ustawę. Zresztą- nie musimy się zastanawiać- Prezydent zapowiedział dzisiaj, że w takim przypadku otwarte zostaną archiwa IPN, czyli wszystkie zachowane dokumenty ujrzą światło dzienne. Rozwiązanie takie ma swoje wady (część dokumentów została zniszczona, więc niektórym się upiecze) ale ma znacznie więcej zalet (główną jest wyeliminowanie takich kuriozów, jak uznanie, że Jurczyk nie był agentem). Oczywiście sędziowie TK są niezawiśli, nie mają poglądów politycznych (a to, że prawie wszyscy wywodzą się z partii politycznych,głównie UW i SLD, to czysty przypadek) etc., a już na pewno nie byli (ani ich znajomi w interesach) współpracownikami SB... Jednakże są tylko ludźmi i zapewne głęboko współczują ofiarom kaczystowskiego terroru, co to za komuny dały się złamać i przez całe lata donosiły w zamian za mniejsze lub większe profity, a teraz drżą jak osiki w niepewności, co zostało spalone, a co nie. I to współczucie może okazać się decydujące przy wydawaniu werdyktu, tym bardziej, że część dokumentów została wprawdzie zniszczona, ale złośliwie porobione zostały z nich mikrofilmy. Zapewne przez Kaczyńskich, więc w efekcie nawet Michnik, mimo dogłębnego przejrzenia archiwów na początku lat dziewięćdziesiątych, nie ma absolutnej pewności. Swoją drogą ciekawe, czy sam Michnik porobił jakieś mikrofilmy, czy może ordynarnie wyniósł co ciekawsze materiały, co tłumaczyłoby zachowania niektórych publicystów. Konkretnie- tych sprawiających wrażenie, że co prawda gdzieś dokumenty na nich są, ale jak będą odpowiednio głośno i poprawnie jazgotać, to na pewno się one nie objawią. Oczywiście nic nikomu nie insynuuję, tak tylko gdybam.

Wracając jednak do samego TK i odrzucania wniosków- być może sędziowie grają tylko twardych i niezależnych (wobec rządzącej, kaczystowskiej tyranii), a jak przyjdzie do wydawanie werdyktu nie zaryzykują otwarcia archiwów i dopuszczą (oczywiście orzekając niezgodność z Konstytucją części zapisów, ale tak, by PiS nie poczuło się zmuszone uznać, że ustawa została "pozbawiona zębów") kwestionowane przez SLD i RPO zapisy, choćby z tego względu, że w sądach ciągle rządzi stara sitwa, więc w sumie nie ma się czego bać. Wszystko zostanie prawomocnie usprawiedliwione, pochwalone i kanonizowanie na łamach "Polityki", "Przeglądu" i oczywiście "Gazety Wyborczej".

Oczywiście, nie mniej- a może nawet bardziej prawdopodobna jest możliwość druga, czyli zakwestionowanie ustawy w taki sposób, by uczynić ją zupełnie bezużyteczną. Wbrew pozorom na otwarcie archiwów też znajdzie się rada, w końcu niezależne media czuwają. Za taką opcją przemawiają ostatnie wystąpienia różnych Olejniczaków, a nawet Wałęsy, którzy domagają się otwarcia archiwów- a trudno twierdzić, że nie mają ku temu podstaw (chyba, że też nie bardzo wierzą w takie rozwiazanie, a chcą ustroić się w piórka jawności i niewinności... trudno ocenić).

Ostateczny wynik zależy więc od wielu czynników, które przy niewielkiej dozie spiskowej teorii dziejów można postrzegać jako grę prowadzoną przez ludzi, którym lustracja jest niezbyt na rękę. Usiłują oni zorientować się, który z wariantów nieuniknionego już procesu mniej im zaszkodzi i dążą do jak najdłuższego pozostawienia sobie możliwości wyboru. Wiadomo- więcej czasu- więcej informacji. Oby się pomylili.

Time Shop   Blog poświęcony zabytkom Łodzi Rybowicz  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka