Siadłem sobie dzisiaj do komputera ze szczerym postanowieniem skrytykowania rządu. Chciałem wysmażyć celnie piętnującą jakieś działania Kaczorów notkę, która choć trochę zamaskowała by moje poparcie dla lustracji i innych ich działań. Zamierzałem być jak brzytwa i pokazać nonkonformizm. Wspiąć się na szczyty intelektu, by w heroicznym wysiłku spłodzić dzieło wielkie. Mimo, że jestem z natury leniwy, naprawdę dźwignął bym to brzemię. Niestety, zostałem uprzedzony. Na szczyty intelektu wspięli się Olbrychski, Hołdys, Wajda wraz z pomniejszymi tuzami naszej rzeczywistości.
Po prostu nie mogę się nadziwić przenikliwości, z jaką spoglądają na rzeczywistość. Andrzej Wajda powiedział, że dostrzega zagrożenia demokracji w Polsce. "To się spiętrza i trzeba dać temu odpowiedź - nie" - precyzyjnie zdiagnozował sytuację i jednocześnie nakreślił wstępny plan działania Reżyser. Daniel Olbrychski nie był gorszy: "Nie chcemy żyć w Polsce, gdzie historii będą nas uczyły teczki ubeckie". Ale obu przebił rockman Hołdys: "Za komuny była podła ekipa rządząca, a my myszkowaliśmy obok niej, ale obecny rząd nas wszystkich psychicznie zabija". Kiedy to przeczytałem, zorientowałem się, z jakim fenomenalnym obserwatorem i interpretatorem mam do czynienia. Zbigniew Hołdys zniszczył rząd tak, że każda inna krytyka jest zbędna. Ponieważ tak wielki umysł jak on zdaje sobie sprawę, że natura nie znosi próżni, od razu nominował prawdziwą elitę, która zajmie miejsce kaczystowskiej hołoty: "Nie mam do nich żadnego żalu, czy pretensji o nic z przeszłości. To bardzo wartościowi ludzie"- powiedział o Kwaśniewskim i Wałęsie.
Niestety, w swojej małości ciągle nie zauważyłem, jakie to standardy są łamane i w jaki sposób zagrożona jest demokracja. Niewątpliwie Tytani Intelektu, których zacytowałem powyżej, takie rzeczy wiedzą, ba- wiedzą to nawet pomniejsze tuzy. Udowodnił to jasno specjalista od kreowania wizerunku Piotr Tymochowicz: "Nietrudno zauważyć, jakie standardy demokracji są w tej chwili ewidentnie łamane". Właśnie, jak lotny umysł, to i wszystko pojmie, a maluczcy słuchać maja, uczyć się- to może im ździebko oświecenia skapnie, umysł przez chwilę jasności doświadczy, uplastyczni się i kto wie... może wymyśli?
Ufając zatem, że tak się stanie, pokornie czytam po raz kolejny wypowiedzi Tytanów. Umysł mój ciągle opornym jest, ale nie ustaję w wysiłkach, niesiony wdzięcznością do pana Hołdysa, na którego liczyć mogą nie tylko Wielcy, jak Kwaśniewski czy Wałęsa, ale też maluczcy, których Wielki Rockman wyręczy, gdy nieopatrznie postanowią wziąć na swoje barki zbyt ciężkie brzemię.
Wajda, Olbrychski i Hołdys to naprawdę wspaniali ludzie, prawdziwi nonkonformiści, których nowatorskie i oryginalne wnioski niewątpliwie w znacznej mierze wpłyną na naszą najnowszą- co ja mówię, na historię całego świata.
PS. Oczywiście podaję link:
o, tutaj to jest
ze specjalną dedykacją dla Pana Redaktora Leskiego.



Komentarze
Pokaż komentarze (163)