Pogromca Smoków Pogromca Smoków
29
BLOG

A nie mówiłem?

Pogromca Smoków Pogromca Smoków Polityka Obserwuj notkę 14

Właściwie mógłbym się nie pastwić nad tymi, którzy uważali, że lekarskie strajki mają na celu coś innego niż wzrost znaczenia OZZL, ale niestety, jestem tylko człowiekiem i niskie uczucia też czasami mną miotają.

Dzisiaj OZZL zerwał rozmowy z rządem; rozmowy, dodajmy, dobrze się zapowiadające. Związkowi lekarze po ich zakończeniu mogliby mówić o oszałamiającym sukcesie i nawet mieliby rację, choć może opinia publiczna za ten sukces uznałaby podwyżki, a dla OZZL istotniejsze byłyby sprawy, nazwijmy to delikatnie, prestiżowe. W końcu nie zapominajmy, że jest to związek, który przez czas dłuższy miał marginalne znaczenie, a wypłynął dopiero na protestach i żądaniu podwyżek.

Powodem zerwania rozmów było zaproszenie przez rząd do rozmów innych związków zawodowych zrzeszających pracowników służby zdrowia. Jak powiedział szef OZZL, Krzysztof Bukiel- "zrobiliśmy to w obronie godności lekarza". Zastanawiam się, jakiej ekwilibrystyki musiałby dokonać p. Bukiel, by uzasadnić tą śmiałą tezę- bo domyślam się, że nie miał na myśli konkretnego lekarza, ale całe środowisko, tfu, oczywiście całe środowisko zrzeszone w OZZL. Inne związki z rządem rozmawiać nie mogą, bo jak widać godności nie mają. OZZLowcy rozszerzenie rozmów tłumaczą chęcią skłócenia ze sobą zaproszonych związków zawodowych. Jest to oczywiście tłumaczenie na poziomie przedszkola, bo skoro są tacy sprytni i przejrzeli zamiary rządu tego skłócenia dotyczące, to nic prostszego, jak je zdławić i po prostu się nie pokłócić. Problem w tym, że istota strajków nie pozwala OZZL na wchodzenie w jakiekolwiek sojusze z innymi.

Mówiąc najprościej, chodzi o to, że OZZL- jak napisałem wyżej, związek zawodowy który jak dotąd zasłynął tylko protestami- ma coś, co w odniesieniu do człowieka nazywamy manią wielkości. Oczywiście ta mania wielkości w odniesieniu do związku zawodowego jest przemyślana, zapisana i wdrażana planowo w życie, a jej istota to wzrost znaczenia związku na tle innych związków. Wiąże się to z profitami dla związkowej wierchuszki, ale o tym napomykam tylko tak, na marginesie. Kiedy więc rząd zaprosił do negocjacji także inne związki zawodowe, OZZL poczuł się zagrożony- na strajku skorzystaliby też (chodzi mi o znaczenie prestiżowe) inni związkowcy- z "S" czy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Tym sposobem OZZL pokazał, jaki jest prawdziwy cel strajku. Gdyby chodziło o dobro lekarzy czy szerzej- służby zdrowia- rozszerzenie negocjacji powinno zostać przyjęte przez p. Bukiela i współpracowników z entuzjazmem. Niestety, chodziło o rozgrywki pomiędzy związkami. I trzeba dodać, że z tego punktu widzenia zagrywka OZZL jest jak najbardziej właściwa i słuszna.

Tyle, że nie prowadzi do niczego poza korzyściami, jakie ewentualnie odniesie ten konkretny związek.

 

Time Shop   Blog poświęcony zabytkom Łodzi Rybowicz  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka