Pogromca Smoków Pogromca Smoków
236
BLOG

Globalne ogłupienie. Ekologizm.

Pogromca Smoków Pogromca Smoków Polityka Obserwuj notkę 48

Dzień zaczął mi się szczęśliwie, bo wszedłem na Wirtualną Polskę i zobaczyłem tytuł "Śledczy przeprowadzają eksperyment w domu Blidy". Od razu się złośliwie ucieszyłem, że Amnesty International tudzież inne Komisje Europejskie będą chyba strasznie protestować... Oczywiście czytając ten tytuł byłem przekonany, że po prostu do domu Blidy sprowadzono trochę wierchuszki SLD w celu dokładnego sprawdzenia, jak to z tymi samobójstwami w obecności policjantów jest; oczywiście taki sposób pozbywania się komunistów wywołałby niewątpliwie protesty ze względu na "łamanie praw człowieka". Prawda okazała się prozaiczna, ale mimo wszystko dobry humor pozostał.

Przejdźmy do rzeczy, czyli do tytułu. Ekologizm szaleje. Ostatnio do krucjaty ekologistów dołączył "Dziennik". Można się tego było spodziewać, ale zawsze pewien żal pozostaje, choćby ze względu na dość wysoką cenę "Rz", która pozostaje niniejszym ostatnią gazetą codzienną, jaką warto czytać. Ogłupienie "Dziennika" ma zresztą i zalety- zwraca uwagę na problem ekologizmu jak mało co, bo skoro nawet największe media staja się orędownikami tej sekty, to znaczy, że coś jest nie tak.

Ponieważ ostatnio prezydent USA znowu nie zgodził się na podpisywanie dziwnych zobowiązań dotyczących wzrostu temperatury na świecie, w oczywisty sposób krępujących gospodarkę, zacząłem się zastanawiać nad rzeczywistym pojęciem suwerenności państwa w dzisiejszych czasach. Stany Zjednoczone, umiejąc przeciwstawić się (ze względu na mocną pozycję na świecie) ekoterrorystom są jednym z ostatnich suwerennych państw. Wszystkie inne "demokratyczne państwa wolności" to w gruncie rzeczy idące na poprawnościowym sznurku lenna przeróżnych dziwacznych stowarzyszeń w stylu greenpeace'u (a chyba nikt nie ma wątpliwości, że organizacje ekologiczne są ściśle zależne od politycznych, choćby w strukturach UE- ich "ekologiczność" dziwnie wyparowywuje, kiedy środowisku zagraża inwestycja popierana przez np. KE). Oczywiscie, na razie zachowują sporą niezależność, ale najważniejsze dla suwerenności elementy są powoli opanowywane. 

Dlatego właśnie ekologizm jest nurtem dla każdej państwowości bardzo groźnym. Nie uderza co prawda w podstawy społeczeństwa, jak różnorakie ruchy homoseksualistyczno-feministyczne, ale jego oddziaływanie jest co najmniej tak samo groźne, jeśli nie groźniejsze. Poprzez narzucanie limitów emisji dwutlenku węgla w namacalny sposób zdobywa kontrolę nad gospodarkami krajów podległych- a kontrola ta będzie się pogłębiać wraz z kolejnymi "odkryciami".

Najbardziej uderzające w tym wszystkim jest to, że w dyskusji na temat "globalnego ocieplenia" w ogóle nie rozmawia się- mimo wielu ku temu danych- o tym, czy jakiekolwiek ocieplenie w ogóle występuje. Przyjmuje się po prostu pewien niesprawdzony fakt jako aksjomat i dyskutuje, jak mu zapobiec. Tymczasem dowody na zupełną naturalność występujących oscylacji temperatury są zdecydowanie mocniejsze niż na "ocieplenie klimatu".

Po pierwsze, co mało kto zauważa, zmiany temperatury zachodzą na przestrzeni wieków naturalnie, żeby wspomnieć choćby "małą epokę lodową" a z drugiej strony- polskie winnice. Jak na razie winnic w Polsce nie ma, więc daleko nam jeszcze do jakichkolwiek anomalii. Po drugie, gdyby mierzyć temperaturę "po równoleżnikach", okazuje się, że praktycznie się ona nie zmienia- ocieplenie w rejonie Atlantyku jest kompensowane przez zaostrzenie klimatu np. na Syberii.

Problem w tym, że trzymanie ludzkości w strachu przed mitycznym globalnym ociepleniem, poza możliwością wpływania na gospodarki- czyli pośrednio ograniczenia suwerenności- uzasadnia wielkie nakłady na "badania" nad tym "problemem". Rzesze naukowców, krótko mówiąc, żerują sobie na ludzkim strachu i żyją zupełnie za darmo, za to na wysokim poziomie. Oczywiście szanowani i poważani, w nimbie obrońców ludzkości.

Która, głupiejąc coraz bardziej, daje się doić z błogim poczuciem troski o przyszłość. Ciemnota, jaka teraz panuje nie ma chyba porównania w całej historii. Ale teraz ta ciemnota nazywa się "postępem", więc wszystko jest w porządku.

Time Shop   Blog poświęcony zabytkom Łodzi Rybowicz  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (48)

Inne tematy w dziale Polityka