Bierzemy pół tuzina czerwonych obrońców demokracji i ubijamy na sztywno. Gdyby wyszło nie dość sztywno, dodajemy jednego Pawlaka. Do tak przygotowanej mieszanki wrzucamy dla ostrości jedną dobrze nadętą seksaferę. Wszystko razem mieszamy, aż uzyska odpowienią objętość. W ten sposób otrzymany sos przechowujemy w lodówce.
Jednego dobrze wyrośniętego redaktora Gazety Wyborczej (może być Ogórek) obieramy i gotujemy w czystej wodzie. Wodę wymieniamy parę razy, aż zamiast różowego redaktor puści właściwy, czerwony sok. Uwaga- zachowujemy szczególną ostrożność, ponieważ różowe może zaszkodzić nawet najzagorzalszym obrońcom demokracji. Obgotowanego redaktora kroimy w kostkę i wrzucamy do salaterki. Następnie podobnie przyrządzamy jednego-dwóch lektorów Radia Maryja i dorzucamy do redaktora. Lekko mieszamy, nie za bardzo jednak, bo i tak nie widać różnicy. Jak pokazuje doświadczenie, połączenie takie może być całkiem udane, jeśli tylko działamy w słusznym celu (obrona demokracji czy Wielgusa), a efekty przerastają najśmielsze oczekiwania smakoszy. Taką sałatkę wykorzystujemy w dalszej części przepisu.
Ścieramy na grubej tarce jednego Palikota ze sztucznym penisem, ostrożnie dosypujemy szczyptę Niesiołka i łyżeczkę Grasia, tylko nie za dużo, bo eksperci mają rodziny i pracują w różnych miejscach. Tak przygotowaną mieszankę wykorzystujemy do pzyrawienia marynowanego Tuska w occie Schetynowym (uwaga, substancja żrąca).
Kilku czołowych intelektualistów i ze dwa autorytety moralne mielimy w maszynce i rozsypujemy na płaskim talerzu, uzyskujac panierkę.
Teraz przechodzimy do najważniejszego. Jednego upasionego włoskim żarciem Kaczmarka obtaczmy w panierce i krótko smażymy na rozgrzanym oleju, po czym dusimy w mieszance buraczanej firmy "L&S". Kiedy Kaczmarek powie nam, że Blidę zabił osobiście Ziobro, wieszając na papierze toaletowym, przerzucamy go do naczynia żaroodpornego, w którym uprzednio układamy naprzemiennie przygotowaną wcześniej sałatkę, paradę równości i duszone buraczki. Zapiekamy.
Podajemy polane czerwonym sosem wraz z marynowanym Tuskiem i przystawkami. Obiema.
Spożywamy z okazji demokratycznych świat, np. 22 lipca.
Smacznego


Komentarze
Pokaż komentarze (29)