Lepper porównał działania prokuratury do "Iraku za Husseina, Rosji za Stalina"- co ciekawe, w Polsacie prowadząca serwis informacyjny wspomniała tylko o pierwszym porównaniu.
Giertych założył miasteczko namiotowe i sugerował podobieństwo Kaczyńskiego do ZSRRowskich piesków dowodzących PRLem.
Wałęsa roztaczał orwellowskie wizje, dając dowód z jednej strony zupełnego nieopanowania emocji, z drugiej- zwykłej, prostej głupoty i zadufania.
Komuniści zaczęli karcić wszystkich dookoła, nawet Platformę.
A mnie naszła refleksja- dlaczego o tym całym zatrzymaniu mówi się w sposób "PiS zatrzymał przeciwnika politycznego"? Nawet mój kolega, zatwardziały zwolennik Unii Wolności i jej następczyni przyznał, że materiał, który oglądaliśmy w Polsacie był tendencyjny, żywo przypominając DTV.
Jeżeli prokuratura prowadzi śledztwo, to ma prawo używać instrumentów, które to śledztwo popchną do przodu i są przewidziane w odpowiednich przepisach. To nie Kaczyńscy, ale prokuratura zatrzymała Kaczmarka i Kornatowskiego.
Kiedy sądy czy prokuratury działają niezgodnie z tym, czego życzyłby sobie rząd, stają się "ostatnimi bastionami niezależności". Kiedy prokuratura aresztuje ewidentnego krętacza, mającego jednak zasadniczą zaletę- atakującego PiS- staje się "narzędziem w rękach PiS".
W każdym razie wypowiedzi w tonie "to Kaczyński (a nie prowadząca śledztwo) prokuratura zatrzymali Kaczmarka i Kornatowskiego" uważam za manipulację niegodną dziennikarza, będącą nawiązaniem do PRLowskich wzorców. Jest to bowiem wprowadzanie w błąd opinii publicznej w celu rozpowszechnienia pewnych poglądów politycznych i przekonania do nich społeczeństwa.
Jeszcze jedna sprawa- celowość zatrzymania i skucia zatrzymywanych. Samo zatrzymanie krytykowano głównie dlatego, że Kaczmarka aresztowano w domu Latkowskiego... i głównym zarzutem było to, że Latkowski będzie miał zepsutą opinię wśród sąsiadów. Śmieszne- a goszczenie kłamców, zdrajców nie psuje opinii?
Skoro Kaczmarek bruździł w śledztwie, trudno było go nie aresztować- zwykłych ludzi w podobnych sytuacjach się aresztuje, a przecież wszyscy są równi wobec prawa, prawda? Nawet kandydaci na premiera nie są chyba uprzywilejowani.
Użycie kajdanek- przypomnijmy sobie sprawę Blidy, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa malwersantki i złodziejki na wielką skalę. Gdyby ją skuć kajdankami, mogłaby złożyć zeznania, a życie aresztujących ją policjantów nie byłoby zagrożone.
A gdyby Kaczmarek lub Kornatowski mieli broń? Trudno podejrzewać, żeby były szef policji i były minister spraw wewnętrznych jej nie mieli... Kajdanki były więc niezbędne, nawet jeśli zatrzymani nie stawiali oporu.
Spodobało mi się stwierdzenie, także z polsatowskiego materiału: "wyprowadzono ich w kajdankach, jak zwykłych przestępców". To wiele mówi o podejściu "dziennikarzy" Polsatu do równości wobec prawa, prawda?
Nie podoba mi się histeria medialno-opozycyjna, z jaką mamy teraz do czynienia. Z pewną radością odebrałem natomiast zachowanie PO- czego by o tej partii nie mówić, cieszy coś w rodzaju konsekwencji, jaką PO zaczyna prezentować. To niby niewiele, ale jednak pozwala marzyć o rodzeniu się drugiej (po PiS) partii w Sejmie, która działa zgodnie ze swoim programem, a nie reagując tylko na bodźce z zewnątrz. Ale do tego jeszcze daleka droga.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)