Pogromca Smoków Pogromca Smoków
33
BLOG

Fanatyzm i oszczerstwa

Pogromca Smoków Pogromca Smoków Polityka Obserwuj notkę 5

Ostatni mój wpis o Unii Polityki Realnej i nieszczęśliwej koalicji, w jaka ta partia weszła, mimo że wyjątkowo z mojej strony łagodny, spowodował jednak dość nerwowe reakcje sympatyków egzotycznego sojuszu pod wodzą Giertycha. Zwolennicy i sympatycy UPR, jak zaobserwowałem, od chwili zawarcia tego sojuszu podzielili się na dwie grupy- tych, którzy agresywnie bronią kierunku obranego przez Korwina i Popielę oraz pozostałych. Do pozostałych zaliczają się osoby zarówno popierające sojusz, jak też krytyczne wobec takich zagrywek oraz całkowicie im się sprzeciwiające.

Podział, który nakreśliłem, tylko na pierwszy rzut oka wydaje się dziwny. Naturalnym zdawałby się taki, w którym po jednej stronie staliby zwolennicy zawarcia tego typu koalicji, po drugiej- przeciwnicy takich rozwiązań. Tym razem jednak pierwsze wrażenie jest nieuzasadnione. Dyskusja o UPR bowiem nie jest w gruncie rzeczy dyskusją o tym, czy należy wchodzić w sojusze celem zdobycia poselskich mandatów- w sporze chodzi o to, jak daleko partia może się w tym celu posunąć, zanim zatraci charakter, który mimo trudności zachowywała przez lata od swego powstania. 

Agresywni zwolennicy koalicji z LPR nie potrafią dyskutować na ten temat- dla nich wszystko, co powie JKM jest dobre i piękne. Niektórzy używają określenia "wyznawcy Korwina"- ja jeszcze się wstrzymam, choć coraz więcej faktów pokazuje, że określenie to nie jest bezpodstawne. Skoro pewna część potencjalnych dyskutantów dyskutować nie chce, podział musi odzwierciedlać sytuację- mamy więc różnorodną grupę osób zastanawiających się nad sensownością poczynań kierownictwa partii i grupę ślepo je popierających. Dopiero teraz możemy dzielić polemistów pod względem podejścia do sprawy kompromisu i jego granic.

Wbrew pozorom powyższa analiza nie ma na celu wzbudzenia polemiki czy zaprezentowania nowego podejścia do sprawy. To tylko opis sytuacji, który musiałem zamieścić, by nie obrażać ludzi rozsądnych zaliczeniem do jednej grupy z... powiedzmy, pozostałymi zwolennikami aliansu socjalistyczno-konserwatywnego.

Najbardziej kompromitującymi reakcjami- nawiązując jeszcze do grupy "agresywnych zwolenników"- są reakcje, których przykład zaprezentował niejaki Dawid Nowak w komentarzu pod wspomnianym na początku wpisem. Otóż Dawid Nowak zarzucił mi, nie mając ku temu żadnych podstaw, kłamstwo. Poza tym zasugerował, jakobym pisał na zlecenie partii Prawo i Sprawiedliwość. 

Są to zarzuty nieprawdziwe. Są też poważne. Są to niegodne konserwatysty oszczerstwa, przypominające raczej publicystykę "GW" niż sposób argumentowania sympatyka UPR.

Mógłbym tu wspomnieć mój czas poświęcony na zbieranie podpisów pod różnymi UPRowskimi listami. Noce wieszania plakatów wyborczych i rozrzucania ulotek. Łażenie na happeningi. Tyle, że dla fanatyka i tak jestem "pisowskim agentem"...

PS. Dopuszczam możliwość, że pan Nowak wyraził swoje zdanie pod wpływem emocji, nie przemyśliwując wagi oskarżeń. W takim razie jednak oczekuję przeprosin, powiedzmy-  na Salonie24 i forum www.IVRP.pl. Odpowiedzialny, dorosły człowiek musi niestety ponosić konsekwencje swoich słów, jeśli chce być traktowany poważnie.

Time Shop   Blog poświęcony zabytkom Łodzi Rybowicz  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka