Pogromca Smoków Pogromca Smoków
29
BLOG

Ach, te Beaty. Dramat w Sejmie.

Pogromca Smoków Pogromca Smoków Polityka Obserwuj notkę 5

PO ewidentnie nie ma szczęścia do Beat. Jedna stała się twarzą PiS, druga skutecznie demaskuje twarz Platformy działaniami wykonywanymi w związku z aferą korupcyjną.

Beata Sawicka, posłanka PO dała dzisiaj w Sejmie przedstawienie na miarę co najmniej dziesięciu odcinków meksykańskiej telenoweli. Ze łzami, zawiedzioną miłością, czarnym charakterem, dramatyczną prośbą, zawoalowaną groźbą i omdleniem w finale. Groźba, warto nadmienić, była chyba szczytem możliwości platformowych mistrzów marketingu politycznego- Sawicka porównała się do "osoby, która się zabiła, nie otrzymawszy szansy obrony". Właściwie tak na logikę trudno powiedzieć, kogo Sawicka miała na myśli, jednak wzięcie pod uwagę sposobu rozumowania różnych malwersantów można domniemywać, że chodziło o Blidę.

Przedstawienie posłanki Sawickiej wstrząsnęło niejedną osobą- bezlitosny (vide: wpis prof. Sadurskiego "Bezlitośni") zwykle Galba przyznał, że jest wzruszony, a sam Przywódca Opozycji, Miłościwie Się PiSowi Zawsze Sprzeciwiający Donald Tusk, dotychczas wypowiadający się o korupcyjnych praktykach Sawickiej krytycznie, dzisiaj dostrzegł w ich ujawnianiu kiszczakowskie metody. Niewątpliwie ma rację- walka z korupcją swoją drogą, ale żeby od razu dobierać się do partyjnych koleżanek Przywódcy Opozycji, tudzież do partyjnych kolegów Lityńskiego, Mazowieckiego, Onyszkiewicza i spółki? Skandal. Jest na świecie tyle korupcji, że szukanie jej we wpływowych kręgach elit to naprawdę wykazywanie złej woli, małości i walka polityczna.

Nie mogli złapać jakiegoś lekarza z przychodni rejonowej w Koziej Wólce czy egzaminatora prawa jazdy z Pacanowa? Mogli. A dobierają się do dyrektorów klinik, ministrów i posłów. To fatalna praktyka- Tuskowi i jego kolegom niewątpliwie  podoba się tym mniej, że dżentelmeni ci szykują się na wysokie państwowe stanowiska. Jak widać nigdzie już nie można czuć się bezpiecznie.

Mam jednak wrażenie, że obawy Tuska są przynajmniej częściowo nieuzasadnione. Tzn. w kwestii dobierania się do ministrów. Współczujące traktowanie skorumpowanej posłanki i atakowanie w związku z tym rządu dobitnie pokazuje ambiwalentny stosunek działaczy PO do walki z korupcją. Inaczej takie zachowanie można nazwać "dwulicowością" i "kolesiostwem". Mam wrażenie, że może ono trochę obniżyć notowania tuskowego dziedzictwa, tfu, chciałem powiedzieć, Platformy Obywatelskiej.

Time Shop   Blog poświęcony zabytkom Łodzi Rybowicz  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka