Zastanawiam się:
dlaczego marszałek rozwiązanego sejmu, który jako podatnik finansowałam, pisze publiczne listy, w których mnie obraza.
Przypuszczam, że Pan Marszałek Byłego Sejmu pobiera jeszcze swoją marszałkowską pensję.
Wobec tego przypominam mu co nastepuje: to fakt, ze ostatnia, dwuletnia kadencja sejmu nie kosztowała mnie duzo - wyliczyłam w jednym z poprzednich tekstów, ze jakies 25 złotych (760 milionów podzielone przez 30 milionów wyborców).
To jednak były moje pieniądze. Które pozwalaja Panu Marszałkowi Byłego - brac tę pensję i pisac blogi.
Kto mi powie co jest nie tak z Panem Marszałkiem?
Kto mi powie: jak moge wycofać swoje pieniądze, jesli nie chcę, żeby była z nich pensja dla kolejnego marszałka, który mnie bedzie obrazał?



Komentarze
Pokaż komentarze (14)