Chwilę temu odkurzyłam dywan i patrzę: wylądowałam oto na głównej, w dziale "Kultura, podróze, inne". Na dolnym dole strony. Ponieważ jestem - jak wszyscy, jak wszyscy - próżna i wolę być w miejscu bardziej widocznymj niż widocznym mniej, zadałam sobie pytanie:
- Dlaczego dział "Kultura, podróże, inne" jest poniizej tego działu, który jest całkiem powyżej i nawet się nie musi nazywać, tylko po prostu tam jest?
Język odzwierciedla strukturę naszego świata, mówią wszyscy, od młodego Chomsky'ego począwszy.
Więc i nasz salonowy podział działów - że się wyrażę onomatopeicznie chyba - odzwierciedla nasze priorytety.
No dobra, wiem, że to nie jest odkrywcze.
Ale co by było, gdyby dział "Kultura, podróże, inne" był na górze strony?
Politycy lądowaliby wtedy na dole.
A przeciez w naszym świecie chcemy, żeby politycy byli najważniejsi. I ich poważne polityczne dylematy. I ich trudne wybory. I ich ciezkie zycie, a i nasze, salonowe, z nimi.
Mamy tak, jak chcemy.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)