Właśnie zostałam trollem. To nowa jakość w moim życiu. Cenzurowali mnie w latach osiemdziesiątych różni, ujmowali w kwadratowe nawiasy z napisem ustawa w środku. Ale w wolnym kraju jeszcze nie miałam przyjemności.
.Napisałam do Adminów u Pana Pawła Paliwody, ulubieńca niektórych rzesz salonowych, że strasznie długo jego tekst wisi na głównej – co wchodzę od wczoraj, to on wisi. Spytałam czy bijemy jakiś rekord dla księgi Guinessa. Chyba nawet nie byłam niegrzeczna.
Sprawdzam teraz czy może Admini dali coś znać – a tu wpisu nie ma. PPP wziął i mój wpis wykasował.
Siedzę i gębę rozdziawiam.
U mnie, różni ludzie różne rzeczy pisują. Jak nie chcę, to nie odpowiadam. Ale nie kasuję. Chociaż mogę.
Każdy może wszystko – to wiem o życiu od lat. Czasem czuję niesmak, kiedy ktoś korzysta ze swojej „wszechmocy” w sposób nie licujący, że tak powiem.
Taki duży PPP. Boi się on czegoś, czy co?



Komentarze
Pokaż komentarze (7)