Tarcza antyrakietowa – kto dał się w to wrobić? - pyta dziś The Guardian – brytyjski liberalno lewicowy dziennik zbliżony do Partii Pracy
Pierwsze zdania tekstu:
Polska jest kolejnym jeleniem dla Ameryki, której politykę zagraniczna kształtują waszyngtońscy lobbyści z branży zbrojeniowej. Zgoda na zainstalowanie przez Polskę amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej to oryginalny sposób, aby odebrać sobie życie.*
Dalej jest jeszcze ciekawiej.
Zwłaszcza w kontekście wczorajszego tłumaczenia premiera Tuska dlaczego w Redzikowie nie przeprowadzono referendum w sprawie lokalizacji tarczy.
Nie przeprowadzono, bo przecież wiadomo, że ludzie by się nie zgodzili mówił wprost Donald Tusk. A tarcza być musi. Zapewne z tego samego powodu nie przeprowadzono też referendum w sprawie samej instalacji tarczy. Bo Polacy mogliby powiedzieć nie.
Oglądałam wczoraj w tvn24 relacje ze spotkania premiera w Słupsku. Mistrzowskie połączenie stylu „wasz dobry kolega z podwórka, któremu się powiodło a mimo to was szanuje” ze stylem aroganckiego przedstawiciela władzy, która wie lepiej.
No i ta władza, która wie lepiej – wrobiła nas. Jeleni.
*http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80281,5633007,Tarcza_antyrakietowa___kto_dal_sie_w_to_wrobic_.html



Komentarze
Pokaż komentarze (5)