Po pierwsze, to jeśli chodzi chodzi o Wiplera, to jakoś umknął uwadze większości mediów i autorów Salonu 24 ten element video, (zanim jeszce pijany Przemek wstał z chodnika i podszedł do grupki chwiejnym krokiem) że Policjant wysiadłszy z samochodu, prawie natychmiast zaaplikował sprejem w pijaczka, który sie chwiał niewinnie będąc nawalony jak tzw stodoła. Gościu nie wyglądał na agresora, i nie wiadomo czy wiedział gdzie jest, więc dlaczego dano mu po oczach? Zapewne prewencyjnie, czyli sprejujemy obficie wszytkich pijaczków za państwowe pieniądze. Myślę że to dobry postulat.
Po drugie, tu chodzi o wyjazd do Madrytu, to czy nie jest to jakiś skrajny idiotyzm, że przepisy Polskiego Państwa pozwalają posłom (osłom) na podróże samochodem w celu slużbowym do Madrytu? Powstaje więc pytanie retoryczne czy do Honk Kongu też można jechać autem prywatnym w podróż słuzbową i którą trasą? Oczywiście w takiej konwencji, ja osobiście do Madrytu z Warszawy nie jechałbym przez Paryz ale pojechałbym swoim 10 letnim VW Golf (Diesel) przez Ateny ...no i...Rzym.
Tymczasem, wkrótce są wybory, a ja dalej nie wiem na kogo głosować i dlaczego i po co.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)