PolawPolsce PolawPolsce
637
BLOG

Przytulić milusią posadkę w CBA, czyli życie na szczycie

PolawPolsce PolawPolsce Polityka Obserwuj notkę 4

 

   Po przeczytaniu wywiadu w Gazecie.pl z byłym agentem CBA i tym samym kolegą po fachu Tomasza Kaczmarka oczyma wyobraźni ukazuje Nam się ogłoszenie, na które ów miłośnik serialu „Miami Vice”  musiał odpowiedzieć…

 

„Poszukiwany Pan/Pani. Wiek nie gra roli, o ile istnieje możliwość wykonania na włosach siwych pasemek. Nonszalancki stosunek do pieniędzy. Wysokie wymagania w stosunku do poziomu życia. Preferowane upodobania do najdroższych dostępnych marek na polskim rynku.

Miłość do luksusu i wyznawanie „boga pieniądza” będą mile widziane. Oczekiwania, co do sukcesów w prowadzonych sprawach nie są wymagane. Może się zdarzyć, że Pana/Pani sukces będzie uznany przez sąd, jako „wciśnięcie obiektowi” łapówki na siłę. Nic nie szkodzi, dotrzymamy Pana/Panią do emerytury, przy czym za każdą sprawę wypłacimy premię.

  W dobrym guście jest organizowanie imprez tzw. ”domówek” dla ścisłego grona wtajemniczonych agentów i obściskiwanie się z szefem, pozując tym samym do zdjęć, które gwarantujemy- nie ujrzą światła dziennego, ponieważ wszyscy jesteśmy wobec siebie lojalni..

 

                                       Adres pod który należy zgłaszać swoją kandydaturę: Aleje Ujazdowskie 9,Warszawa…  

 

 

 

    Jak wyznania byłego agenta wpłyną na wizerunek CBA?

Państwo wydało 400tys.zł. na samochód, kilkadziesiąt następnych na ciuchy dla agenta, nie mówiąc już o kosztownych gadżetach i majtkach.  Agent okazał się tak nieskuteczny, że nie dość, że prowadzone przez Niego sprawy nie zostały zakończone, to delikatnie mówiąc, są grubymi nićmi szyte.

 

   Chcąc podliczyć dziś koszty pracy Pana Tomka, możemy tylko spekulować. Nie znamy szczegółów, wiemy jedynie, że dość szybko zużywał przedmioty, które były mu niezbędne do pracy i prosił o następne. Kto wie, może wzorem amerykańskich  hiphopowców nosił majtki tylko raz. Zamiast prać, kupował nowe.   

    Bardzo prawdopodobne jest natomiast, że koszty dotyczące działalności agenta

Tomka drastycznie wzrosną. Pani Weronika Marczuk wniosła pozew odszkodowawczy przeciwko CBA na 5 mln zł. Pozostaje jeszcze zniesławienie dyrektora wydawnictwa.

  Według maksymy Tomasza Kaczmarka -tanio nie będzie!

 

    Agent Tomek, nazwany przez polskie media „Jamsem Błądem” jest jak wrzód na wizerunku CBA. To kompromitujące zjawisko nie powinno mieć miejsca. Ujawnione zdjęcia wyglądają jak klatki z teledysku muzyki chodnikowej kategorii C. Ostatnie wypowiedzi Tomasza Kaczmarka, dotyczące narażania na niebezpieczeństwo funkcjonariuszy poprzez publikację zdjęć w Gazecie.pl są wręcz komiczne. Były agent zapomniał już o swojej książce…

    Panie pośle Tomaszu Kaczmarku, jest taka stara maksyma „milczenie jest złotem”, czy stojąc przed lustrem, nie zastanawia się Pan jak doszło do tego, że z byłego funkcjonariusza policji i Centralnego Biura Antykorupcyjnego, a teraz i posła na sejm drwią polscy internauci, nazywając „Bolcem”(porównując do bohatera komedii „Chłopaki nie płaczą”)???!

Niegodne to raczej stanowisk, które Pan posiadał i posiada nadal.

PolawPolsce
O mnie PolawPolsce

A co, jeżeli ta cała rzeczy­wis­tość tak nap­rawdę jest iluzją i nic nie is­tnieje, nic nie jest prawdziwe? - Cóż, w ta­kim ra­zie zde­cydo­wanie przepłaciłam/łem mój no­wy dywan...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka